|
Za nami pierwszy tydzień zimowych ferii. Krótko mówiąc tłoku nie ma, zarówno w górach jak i na stokach. Przekłada się to na prawie bezwypadkowy tydzień w górach oraz w miarę pracowity tydzień na narciarskich stokach. I tak.
W dniu 18.01. o godz. 15.40 do TOPR zadzwonił turysta informując, że zagubił się gdzieś w rejonie Krokwi. Od Klasztoru oo. Albertynów poszedł w kierunku szlaku - Ścieżki nad Reglami i pobłądził. Na dodatek pada mu bateria w tel. komórkowy, tak, że kończy się łączność. W tamten rejon wyruszyła ekipa ratowników. O godz. 16.44 jeden z patroli natknął się na nieprzytomnego, poszukiwanego turystę. Po udzieleniu I pomocy rannego i wychłodzonego turystę przetransportowano do szpitala. W dniu 19.01. z Dol. Kościeliskiej do szpitala przetransportowano 14-letnią turystkę, która upadając złamała rękę W dniu 21.01. przed godz. 22-gą poproszono ratowników TOPR o pomoc w ewakuacji narciarzy z wyciągu na Rusińskim Wierchu. W sumie w wyniku awarii ewakuowano ponad 20-osób. W ewakuacji oprócz obsługi wyciągu i ratowników TOPR brali udział strażacy. Nikomu z narciarzy nic się nie stało. Tylko trochę zmarzli siedząc na krzesełkach ponad godzinę. W pierwszym tygodniu ferii ratownicy udzielili pomocy 137 kontuzjowanym narciarzom i snowboardzistom. Mamy nadzieję, że drugi tydzień małopolskich ferii będzie mniej kontuzjogenny. W górach nadal mało śniegu. Nie kursują wyciągi na Kasprowym Wierchu. Niezbyt dobre są również warunki do uprawiania turystyki w wyższych partiach Tatr. Obowiązuje II stopień zagrożenia lawinowego. W żlebach, kotlinkach zalega nawiany śnieg, niezwiązany z podłożem. Wejście w taki magazyn śniegu może spowodować lawinę. Prosimy o zachowanie daleko posuniętej ostrożności. Adam Marasek |