|
Mroźny i prawie bezśnieżny styczeń mamy już za sobą.Dopiero ostatni dzień miesiąca się zlitował i trochę sypnął śniegiem.Niestety w Tatrach śnieg pada na twardą zalodzoną lub zbitą, przewianą przez wiatr starą powierzchnię śniegu, z którą nie łączy się nowo spadły śnieg. Mimo, że śniegu w sumie jest niewiele. taka kombinacja + duży mróz tworzą miejscowo spore zagrożenie lawinowe. By w takich warunkach bezpiecznie uprawiać zimową wysokogorską turystykę, trzeba mieć spore doświadczenie. Chyba takiego doświadczenia i szczęścia zabrakło dwóm turystom, których w dniu 31.01. z rejony Pośredniego Goryczkowego porwała lawina. Dla jednego z nich to zdarzenie zakończyło się tragicznie.
We wtorek 26.01. z Doliny Chochołowskiej do szpitala przewieziono 62-letnią turystkę, która w wyniku poślizgnięcia i upadku złamała nogę. Do nietypowego ale poważnego w skutkach wypadku doszło w dniu 27.01. na jednym z wyciągów w Zębie. W wyniku awarii koło napędowe dolnej stacji spadło uderzając jadącą wyciągiem narciarkę. Doznała ona poważnych urazów. Ranną śmigłowcem przetransportowano do szpitala. W niedzielę 31.01. doszło do tragicznego w skutkach wypadku lawinowego. Dwóch turystów szło granią z Kondrackiej Przeł. na Kasprowy. Gdy po godz. 15-tej byli w rejonie Świńskiej Przeł. prawdopodobnie spadli z nawisem wyzwalając lawinę, z którą spadli do Świńskiego Kotła. Jeden z turystów częściowo przysypany zdołał się odkopać. Nie mógł znaleźć kolegi, którego jak się później okazało przysypała półtora metrowa warstwa śniegu. W jego telefonie padła bateria, tak, że nie mógł o wypadku powiadomić ratowników. Postanowił po pomoc udać się na Kasprowy. Informacja o wypadku dotarła do ratowników o godz. 16.25. Z rozmowy z turystą wynikało , że do wypadku lawinowego doszło w rejonie Przełęczy nad Zakosy ( turysta podał numer słupka granicznego- jak się później okazało nie ten przy którym doszło do wypadku). Ratownicy udali się w tamten rejon. Tam dostrzeżono niewielką lawinę i rozpoczęto poszukiwania . A czas uciekał. Gdy się wyjaśniło, że turysta się pomylił ratownicy udali się do Świńskiego Kotła. W trudnych warunkach atmosferycznych i ograniczonej widoczności o godz. 19.40 ratownicy dotarli na miejsce wypadku. Rozpoczęto przeszukiwanie lawiniska. O godz. 19.44 jeden z ratowników natrafił sondą na zasypanego turystę. Po odkopaniu przystąpiono do reanimacji, którą prowadzono do godz. 20.30. Niestety nie przyniosła ona rezultatu. Zwłoki 28-letniego turysty z Katowic przetransportowano do Kuźnic. Wyprawę, w ktorej wzięło udział 24 ratowników zakończono o godz. 22.30. Niestety turyści nie mieli detektorów lawinowych, sond i łopatek, co pozwoliłoby na odnalezienie zasypanego kolegi , przez współtowarzysza wycieczki. Sporo pracy mieli ratownicy dyżurujący w stacjach narciarskich . Za pierwsze dwa tygodnie ferii doszło do ponad 270 wypadków narciarskich. W wyższych partiach Tatr nie ma dobrych i bezpiecznych warunków do uprawiania zimowej turystyki. TOPR ogłosił III stopień zagrożenia lawinowego. W ciagu najbliższych dni nie zanosi się na wyraźną poprawę warunków. Nie należy na wyżej położone szlaki wyruszać samotnie i bez sprzętu lawinowego. Adam Marasek |