|
Nadesłał Adam Marasek
|
|
poniedziałek, 08 luty 2010 |
|
Za nami połowa zimy a wystarczającej ilości śniegu jak nie było w Tatrach i na Podhalu tak dalej nie ma. Na dodatek prognozy na najbliższy tydzień nie przewidują obfitych opadów śniegu. Oby zima nie chciała nadrabiać śniegowych zaległości w kwietniu i maju. W Tatrach miniony tydzień minął spokojnie. Natomiast sporo działo się na stokach narciarskich. We wtorek 2.02. pierwszy raz tej zimy uruchomiono wyciąg w Kotle Gąsienicowym. Jeżdżący tam narciarze winni zachować ostrożność w końcowej części trasy. Niestety, ze względu na mała pokrywę śn iegu nieczynny jest wyciąg w Kotle Goryczkowym. Mija trzeci tydzień zimowych ferii. W tym okresie ratownicyTOPR zwieźli ze stoków 501 kontuzjowanych narciarzy ( od początku zimy 908). To naprawdę dużo, zbyt dużo narciarskich wypadków. Do nietypowego i poważnego w skutkach wypadku dozszło w piatek 5.02. 2010 roku . Jadąca na wyciagu krzesełkowym w Jurgowie młoda narciarka z niewiadomych przyczyn ( zasłabnięcie? omdlenie?) zsunęła się z krzesełka i spadła z wysokości około 8 m. W wyniku upadku doznała poważnej kontuzji kręgosłupa urazu żeber i mocnych potłuczeń. Została ona śmigłowcem przetransportowana do zakopiańskiego szpitala. W Tatrach obowiązuje II stopień zagrożenia lawinowego. Na wyżej położonych szlakch warunki do uprawiania turystyki są trudne. Szlaki są zasypane śniegiem lub pokrywa je lód. Po płn-wsch stronach grani zalega przewiany, nie związany z podłożem śnieg. Wejście w takie depozyty śniegu może doprowadzić do zejścia lawiny. Wszystkich "wysokogórskich" turystów prosimy o zachowanie daleko posuniętej ostrożności. Adam Marasek
|