TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 13.07.2020

Wakacje w pełni. W Tatrach sporo turystów, którzy wykorzystywali każdy pogodny dzień na wycieczki po tatrzańskich szlakach. Doszło do sporej liczby interwencji ratowników, spowodowanych głównie urazami kończyn, zasłabnięciami turystów.

Poniedziałek 6.07.

Po godz. 12-tej z Dol. Kościeliskiej  do szpitala przetransportowano turystkę, która zasłabła na szlaku.

W czasie tych działań powiadomiono Centralę TOPR, że na szczycie Małołączniaka znajduje się 69-letnia turystka, która doznała zawrotów głowy i  blokady psychomotorycznej. Turystkę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Po godz. 13.30 z Dol. Roztoki przetransportowano śmigłowcem do szpitala 11-letniego chłopca z podejrzeniem  zapalenia wyrostka robaczkowego.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 13.07.2020

KRONIKA TOPR 05.07.2020

Lipiec, wakacje. W Tatrach sporo turystów, dla których pogoda nie każdego dnia była łaskawa. Na szczęście nikogo  nie skrzywdziły burze, natomiast nie wszyscy zdołali  zejść  na czas z gór przed deszczem,  więc zmokli. Ratownicy mieli trochę pracy.

Poniedziałek 29.06

Po godz. 14-tej powiadomiono Centralę TOPR, że w masywie Beskidu zasłabł 32-letni turysta i nie jest w stanie dalej samodzielnie się poruszać. Z Kasprowego w kierunku turysty wyruszył pełniący tam dyżur ratownik. Okazało się, ze turysta poczuł się na tyle dobrze, że w towarzystwie ratownika doszedł na Kasprowy i kolejką zjechał do Kuźnic.

Wtorek 30.06.

Po godz. 11 tej do TOPR zadzwoniła z Dol. Kościeliskiej opiekunka grupy informując, że część jej podopiecznych poszła do Jaskini Mylnej i od dwóch godz. nie zeszli do oczekujących na nich grupy. Z Centrali do Dol. Kościeliskiej wyjechało 2 ratowników. W czasie dojazdu okazało się , że „zguby” wyszły z jaskini i nie potrzeba już pomocy ratowników. Wobec tego ratownicy zawrócili na Centralę.

Po godz. 14-tej do TOPR zadzwonił turysta przechodzący przez Suche Czuby informując, że spotkał tam  turystkę, która doznała urazu nogi i nie jest w stanie dalej samodzielnie się poruszać. Turystkę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Po godz. 17-tej z Dol. Kondratowej przewieziono do szpitala turystkę, która doznała urazu nogi.

Po godz. 19-tej z Murowańca do Zakopanego przewieziono niedowidzącą turystkę, która miała pecha, bo odpadły jej podeszwy od butów i nie miała jak zejść do miejsca zamieszkania.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 05.07.2020

KRONIKA TOPR 21.06.2020

Pogodę  Tatrach i na Podhalu w minionym tygodniu można określić słowami: lało, leje a  potem też będzie lało.  Od dawna wiadomo, że czerwiec w Tatrach bywa deszczowy, ale że aż tak? Mimo takiej pogody po Tatrach wędrowało trochę turystów, doszło do kilku wypadków, po części spowodowanych poślizgnięciami na mokrych skałach, po części ze względu na ograniczoną widoczność, co powodowało zapchania się w trudny teren.

Poniedziałek 15.05.

Przed 15-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas zejścia ze Szpiglasowej Przeł. do 5-ciu Stawów we mgle zgubił szlak. Wszedł w strome śniegi w miejsce, z którego boi się ruszyć. Na nogach ma buty typu adidas, nie ma raków. Prosi o pomoc.  W tamten rejon z M. Oka wyruszyło dwóch ratowników, którzy po 17.30 dotarli do turysty. Asekurując wyprowadzono go na Szpiglasową Przeł. i sprowadzono do M. Oka.

Wtorek 16.06.

Po godz.14-tej do Centrali TOPR zadzwonił turysta informując, że na drodze do M. Oka jego mama doznała kontuzji nogi.  Nie jest w stanie dalej samodzielnie się poruszać. Z Centrali samochodem w kierunku poszkodowanej wyjechał jeden ratownik, który po dotarciu na miejsce udzielił I pomocy i samochodem zwiózł na Palenicę B. skąd własnym  samochodem turystką pojechała do szpitala.

Tuż przed 15-tą do TOPR zadzwonił turysta schodzący z Rysów informując, że widzi jak po stromych śniegach  spod Grzędy Rysów zsuwa się w dół jakiś turysta. Ze względu na zalegające chmury zniknął on dzwoniącemu z oczu. Turysta przekazał, że schodzi w dół i jak natrafi na tego turystę przekaże dalsze informacje. Ponieważ tego typu zdarzenia z reguły kończą się co najmniej poważnymi kontuzjami, nie czekając na dalsze informacje z Centrali do M. Oka wyjechała 5-cio osobowa ekipa ratowników. O 15.30 ponownie zadzwonił turysta, który informował o zdarzeniu, że doszedł do mężczyzny, który zsuwał się po śniegach. Nic mu się nie stało, nie potrzebuje pomocy, o własnych siłach zejdzie do M. Oka.

W czasie tych działań , tuż przed 15-tą poinformowano Centralę TOPR, że na szlaku pomiędzy Świstówką a Morskim Okiem znajduje się turystka, która doznała urazu nogi i ma problemy z samodzielnym poruszaniem się.  Wobec tego ratowników, którzy mieli udać się pod Rysy, skierowano do działań na szlaku w kierunku Świstówki.  Po dotarciu na miejsce zdarzenia udzielono turystce I pomocy. W noszach zniesiono ją do drogi i samochodem zwieziono na Palenicę, skąd turystka do szpitala maiła się udać własnym transportem.

Środa 17.06.

Po godz. 14-tej ze schroniska na Chochołowskiej znajdujący się tam ratownik udzielił I pomocy turystce, która w wyniku poślizgnięcia  i upadku na szlaku doznała urazu głowy. Następnie przewiózł ją samochodem na Siwą Polanę, skąd do szpitala zabrała ją karetka pogotowia.

Czwartek 18.06.

Tuż przed 11-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas zejścia ze Świnicy w kierunku Świnickiej Przeł. jego żona doznała urazu nogi. Nie jest w stanie kontynuować zejścia. Ze względu na zalegające chmury nie mógł w tamten rejon wystartować śmigłowiec. Z Centrali do Kuźnic, dalej kolejką na Kasprowy wyruszyła 8-mio osobowa ekipa ratowników. Okazało się, że poprawiła się widoczność, więc tuż przed 12-tą wystartował w tamten rejon śmigłowiec. Niestety w czasie dolotu znów nad masyw Świnicy nadciągnęły chmury i śmigłowiec nie był w stanie dolecieć na miejsce zdarzenia.

Ponieważ w czasie tych działań powiadomiono TOPR, że na wsch. brzegu M. Oka znajduje się turysta z urazem nogi, tam skierował się śmigłowiec. Z Jego pokładu w pobliżu turysty desantował się ratownik. Po zaopatrzeniu i założeniu uprzęży ewakuacyjnej, turystę wraz z towarzyszącym mu ratownikiem windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

Tuż przed 13-tą ratownicy, którzy wyruszyli z Centrali w rejon Świnicy dotarli do poszkodowanej. Po udzieleniu I pomocy włożono ją do noszy i zniesiono w rejon Świnickiej Przeł.  poniżej zalegających chmur. Wezwano śmigłowiec, którym turystkę przetransportowano do szpitala. Ratownicy biorący udział w wyprawie dotarli na Kasprowy, kolejką zjechali do Kuźnic i przed 15-tą powrócili do Centrali.

Sobota 20.06.

Przed godz. 17-tą z M. Oka na Palenicę B. przewieziono turystkę, która na szlaku  pomiędzy Kępą a M. Okiem doznała urazu kolana.

Po godz. 17.30  na Palenicę B. przewieziono kolejną turystkę, która schodząc ze Stawów doznała również urazu nogi.

Niedziela 21.06.

Po godz. 15-tej z Dol. Strążyskiej przewieziono do szpitala turystkę, która doznała urazu stawu skokowego.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywane są opady deszczu ( w pierwszej połowie tygodnia intensywne, w drugiej  nieco mniejsze) i burze.  Nie będą to dobre warunki do uprawiania turystyki. Szlaki będą śliskie, a z reguły  od godz. południowych będzie burzowo. Planując tatrzańskie wędrówki należy sprawdzić bieżącą prognozę pogody, gdyż ta zmienia się dynamicznie i w stosunku niej podejmować decyzję iść czy nie wychodzić w góry.

                                                                 Adam Marasek



KRONIKA TOPR 28.06.2020

Za nami deszczowo- burzowy tydzień w Tatrach. Mimo sporych opadów z początkiem tygodnia, na terenie Tatr nie doszło do dużych zniszczeń w turystycznej infrastrukturze. Koniec tygodnia wynagrodził nam słoneczną pogodą i letnią temperaturą wcześniejsze deszczowe dni. Zmienna pogoda, mokre szlaki i zalegające jeszcze w newralgicznych miejscach śniegi, były przyczyną wypadków do jakich  doszło w minionym tygodniu. Ratownicy nie próżnowali.

Poniedziałek 22.06.

Po godz. 20-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest przy mostku nad wypływem z Wielkiego Stawu i ze względu na dużą wodę płynącą mostkiem nie jest w stanie przejść na drugą stronę i dotrzeć do schroniska w Stawach. W jego stronę ze schroniska wyruszył pełniący tam dyżur ratownik. Po rozmowie z turystą okazało się, że posiada on śpiwór i zawróci do szałasu znajdującego się przy szlaku nad Wielkim Stawem. Tam turysta przeczekał noc i następnego dnia, gdy woda opadła bezpiecznie dotarł do schroniska.

Środa 24.06.

Przed godz. 15-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że  wraz z kolegą, we mgle utknęli na grani w rejonie Kopy nad Wrotami. Nie potrafią zejść na Wrota Chałubińskiego. Proszą o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Ze względu na zalegające chmury nie udało się dolecieć w tamten rejon. Ratownicy desantowali się w Dol. za Mnichem i przed 16.30 dotarli do turystów. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnych, asekurując upuścili ich na Wrota  i sprowadzili do Dol. za Mnichem. Stamtąd turyści udali się szlakiem do M. Oka a ratownicy śmigłowcem zostali zabrani do Zakopanego.

Czwartek 25.06.

Tuż przed 17-tą do TOPR dotarła informacja, że podczas zejścia Żlebem z Wrót Chałubińskiego poślizgnęła się na śniegach i zjechała kilkadziesiąt m w dół zatrzymując w piargach jakaś turystka. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono leżącą kobietę  w dolnej części żlebu. Tam desantowali się ratownicy, a śmigłowiec odleciał na pobliskie lądowisko. Ratownicy przystąpili do udzielania I pomocy. Okazało się, że turystka doznała urazu nogi, otarć i potłuczeń. Po włożeniu do noszy, turystkę wraz z towarzyszącym jej ratownikiem windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

Piątek 26.06.

Tuż przed godz. 7-mą do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas podejścia szlakiem na Rysy, w rejonie „ Kamienia” poślizgnęli się na śniegach, upadli około 30  metrów, zatrzymując się w piargach  dwaj turyści. Są ranni, potrzebują pomocy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystów desantowali się ratownicy.  Poważniej ranny turysta ( uraz głowy, podejrzenie urazu kręgosłupa, uraz klatki piersiowej), po zaopatrzeniu został włożony do materaca próżniowego i do noszy, w których został dźwigiem pokładowym  wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca. Drugiemu, lżej rannemu turyście ( uraz nogi, otarcia i potłuczenia) założono uprząż ewakuacyjną, w której za drugim wciągnięciem został dostarczony na pokład będącego w zawisie śmigłowca i obu poszkodowanych przetransportowano do szpitala. Jest prawdopodobne, że jeden turysta, znajdujący się powyżej, wpadł na drugiego będącego poniżej, wytrącił go z równowagi i obaj zsunęli się  w dół.  

Po godz. 16-tej na prośbę służy zdrowia śmigłowcem TOPR, przetransportowano do specjalistycznego szpitala w Krakowie mężczyznę, który doznał udaru.

Sobota 27.06  

Przed godz. 10.30 powiadomiono Centralę TOPR, że podczas podejścia szlakiem wzdłuż Siklawy, zawału serca doznał 54-letni turysta. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu miejsca zdarzenia desantowali się ratownicy i przystąpili do udzielania zaawansowanej I pomocy. Po włożeniu do noszy turysta wraz z towarzyszącym mu ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

Po godz. 13-tej do TOPR zadzwonił turysta znajdujący się nad Czarnym Stawem informując, że widział jak przed chwilą ze stromego odcinka szlaku na Rysy  ( poniżej „Kamienia” ), spadł jakiś człowiek. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu mimo kilkukrotnego nalotu nie dostrzeżono nikogo, kto (potrzebowałby pomocy). Z pokładu śmigłowca w tamtym rejonie desantował się ratownik, celem przeszukania tego rejonu. Ponieważ nikogo nie dostrzegł, śmigłowiec powrócił do bazy.

Przed godz. 14-tą do TOPR zadzwonił 25-letni turysta znajdujący się na wierzchołku Wołowca, że opadł z sił tak, że nie jest w stanie samodzielnie zejść  w dół. Wystartował śmigłowiec. Ratownicy z przyziemienia desantowali się w pobliżu turysty. Okazało się, że jest on biegaczem górskim i prawdopodobnie założył sobie zbyt intensywny trening lub się odwodnił. Został on  śmigłowcem przetransportowany do Zakopanego.

Tuż po 16-tej powiadomiono TOPR, że podczas zejścia z Przeł. między Kopami schodząca w kierunku Dol. Jaworzynki 40-letnia turystka poślizgnęła się, upadła i złamała nogę. Wystartował śmigłowiec. Z ego pokładu w pobliżu miejsca zdarzenia desantowali się ratownicy. Po zaopatrzeniu poszkodowaną włożono do noszy, windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala.  

Tuż po 17-tej do TOPR dotarła informacja, że podczas zjazdu na hulajnodze na Kotelnicy Białczańskiej 11-letni chłopak przewrócił się doznając urazu barku. Z Centrali na miejsce zdarzenia karetką terenową  TOPR wyjechało 2 ratowników, którzy po godz. 17.40 dotarli na miejsce zdarzenia. Po udzieleniu I pomocy kontuzjowanego chłopca przewieziono do szpitala.

W czasie tych działań  po 17-tej do TOPR dotarła informacja, że nad Czarnym Stawem Gąsienicowym znajduje się turysta z Litwy, który doznał urazu rąk. Z pomocą pospieszył ratownik znajdujący się na Hali Gąsienicowej. Po  udzieleniu I pomocy poszkodowanemu wezwał śmigłowiec, którym turystę przetransportowano do szpitala. Okazało się, że turysta doznał kontuzji w wyniku upadku podczas zejścia z Koziego W. skąd samodzielnie dotarł nad Czarny Staw.

Niedziela 28.06.

Po godz. 14-tej powiadomiono Centralę TOPR, że w rejonie Zielonego Stawu znajduje się 70-letnia turystka, która opadła z sił, tak, że nie jest w stanie dalej się samodzielnie poruszać. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystki desantowali się ratownicy. W czasie wstępnego badania stwierdzili że turystka doznała udaru. Została ona pilnie przetransportowana do szpitala w Nowym Targu.

W czasie powrotu  śmigłowca do Zakopanego, po godz. 15-tej powiadomiono Centralę TOPR, że w czasie podejścia na Zawrat  przy łańcuchach utknęło dwoje turystów. Ze względu na trudności, które ich przerosły, nie są w stanie  dalej się poruszać. W tamten rejon skierowano śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystów desantowali się ratownicy. Ponieważ turystom nic się nie stało założono im uprzęże ewakuacyjne, w których wraz z towarzyszącymi im ratownikami zostali windą w dwóch wciągnięciach na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowani do Zakopanego.

Po godz. 16-tej z Dol. Starorobociańskiej na Siwą Polanę przewieziono 25-letniego turystę, którego tak obtarły buty, że nie był w stanie kontynuować zejścia.   

Na najbliższy tydzień  w Tatrach przewidywana jest zmienna pogoda. Ma być kilka dni słonecznych, ale będą również dni z intensywnymi opadami i burzami. Ponieważ pogoda zmienia się dynamicznie, przed wyruszeniem  w góry należ zapoznać się z aktualną prognozą pogody i  stosownie do niej planować wycieczki.

                                     Adam Marasek  
 

KRONIKA TOPR 14.06.2020

Za nami wietrzny, deszczowo- burzowy i niestety tragiczny w skutkach tydzień w Tatrach. Ratownicy zwłaszcza w długi weekend mieli wyjątkowo dużo pracy. Miejscem, gdzie doszło do największej liczby wypadków były Rysy.

Wtorek 9.06.

Po godz. 12.30 do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas podejścia na Rysy  doznał urazu stawu kolanowego. Dzięki aplikacji „ Na Ratunek” otrzymano namiary GPS turysty, który znajdował się pod wylotem Rysy. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turysty desantowali się ratownicy a śmigłowiec poleciał pod Centralę TOPR, skąd na pokład zabrał kolejnych ratowników, którzy desantowali się w Kotle pod Rysami.  Śmigłowiec poleciał na lądowisko w M. Oku, gdzie oczekiwał na wezwanie od ratowników. Ze względu chmury, które zaległy pod Rysami nie był możliwy przylot śmigłowca po poszkodowanego turystę. Ratownicy po udzieleniu I pomocy i zapakowaniu go do noszy rozpoczęli z wykorzystaniem lin dyneema opuszczanie rannego w dół. Po kilkunastu minutach następiła poprawa widoczności. Śmigłowiec poleciał  w rejon Buli skąd na pokład został wciągnięty ranny i towarzyszący mu ratownik. W kolejnych wciągnięciach, na pokład zabrani zostali ratownicy a śmigłowiec poleciał do szpitala, gdzie na lądowisku kontuzjowany został przekazany służbie zdrowia.

Środa 10.06.

Tuż po 16-tej powiadomiono Centralę TOPR, że podczas zejścia z Rysów, schodzący turysta rozpoczął tzw. „dupozjazd” po śniegu, w czasie którego zranił się czekanem w klatkę piersiową. Wystartował śmigłowiec, który nie zdołał przebić się przez zalegające nad Dol. Białki chmury i zawrócił do bazy. Z Centrali do Morskiego Oka wyjechała 8-mio osobowa ekipa ratowników, którzy po godz. 19-tej dotarli do rannego turysty. W międzyczasie do pomocy w transporcie wyjechała z Centrali kolejna ekipa ratowników. Ratownicy po udzieleniu I pomocy turyście stwierdzili, że odniesione lekkie obrażenia pozwalają mu na samodzielne schodzenie. Asekurując ratownicy po 21-szej doprowadzili go do M. Oka skąd   samochodem przewieźli  do szpitala.

Czwartek 11.06.

Przed godz. 13-tą z M. Oka na Palenicę Białczańską przewieziono turystkę, która doznała urazu stawu skokowego.

Piątek 12.06.

Po godz. 14-tej wiadomość o urazie nogi turysty podczas zejścia z Gęsiej Szyi na Rusinową Polanę.  Z Centrali  na miejsce zdarzenia wyjechało 3 ratowników, którzy po udzieleniu I pomocy przewieźli turystę do szpitala.

W czasie tych działań kolejna informacja o wypadku. W rejonie Wielkiego Stawu w Dol. 5-ciu Stawów turystka  upadając doznała bolesnej kontuzji nogi. Po udzieleniu i pomocy przez pełniącego tam dyżur ratownika, turystkę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Po godz. 16.30 kolejny wypadek. W rejonie Buli pod Rysami turystka upadła  doznając bolesnego stłuczenia kości ogonowej. Gdy do lotu szykowała się załoga śmigłowca, do TOPR zadzwonił turysta będącym na Krzyżnem informując, że po śniegach zsunęła się około 200 m na stronę 5-ciu Stawów jakaś turystka. Najpierw śmigłowiec poleciał pod Krzyżne, gdzie w pobliżu turystki desantowało się 3 ratowników a śmigłowiec poleciał pod Centralę skąd na pokład zabrał  kolejnych ratowników, których przewiózł w rejon Buli po Rysami gdzie w pobliżu kontuzjowanej turystki się desantowali i przystąpili do udzielania I pomocy.  Stamtąd śmigłowiec poleciał pod Krzyżne, skąd na pokład zabrał ranną turystkę, którą przetransportowano do szpitala. Następnie lot po ratowników biorących udział w działania pod Krzyżnem. Stamtąd lot w rejon Buli, skąd na pokład wciągnięto  turystkę zapakowaną w materac próżniowy i włożoną do noszy oraz  działających tam ratowników.  O godz. 18.17 ranną przekazano na lądowisku przy szpitalu załodze karetki pogotowia.

W czasie tych działań informacja od turysty, że podczas zejścia z Koziego W. do 5-ciu Stawów, turystka upadła doznając bolesnego urazu barku.   W tamten rejon wystartował śmigłowiec, którym turystkę przetransportowano do szpitala.

W czasie tych działań z Rusinowej Polany do szpitala przewieziono turystkę, która doznała urazu nogi.

Po godz. 19-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przewieziono turystę, który upadając doznał urazu nogi.

O godz. 19.46 do TOPR zadzwonił turysta informując, że  podczas zejścia z Rysów zgubił szlak, wszedł w miejsce, z którego nie jest w stanie się ruszyć.   Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono turystę w skałach poniżej Żabiej Przeł. Z jego pokładu desantował się jeden z ratowników, który założył stanowisko, do którego desantowało się dwóch kolejnych ratowników a śmigłowiec powrócił do bazy. Po dotarciu do turysty założono mu uprząż ewakuacyjną i przygotowano go do podebrania. Poproszono o przylot śmigłowca. Turystę wraz z towarzyszącym mu ratownikiem wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca. Za drugim wciągnięciem na pokład zabrano pozostałych ratowników a śmigłowiec poleciał  do bazy w Zakopanem

Sobota 13.06.

Po godz. 7.47 do TOPR zadzwonił  turysta idący z Hali Gąsienicowej na Zawrat informując że  u wylotu Zawratowego Żlebu natknął się na zwłoki mężczyzny. Tą informację potwierdza kolejny turysta. O godz. 9-tej po uzyskaniu stosownej zgody w tamten rejon startuje śmigłowiec.  Z pokładu śmigłowca w pobliżu mężczyzny desantują się ratownicy a śmigłowiec powraca do bazy.  Idący na Zawrat turyści informują o kolejnych zwłokach leżących   Zawratowym Żlebie. Znów startuje śmigłowiec. Na jego pokład  z przygodnym lądowisku przy Centrali wsiadają 2 ratownicy i śmigłowiec leci do Zawratowego Żlebu. Z jego pokładu ratownicy dostrzegają leżące zwłoki i desantują się w pobliżu. Okazuje się, że są to zwłoki kobiety. Śmigłowiec transportuje na przyszpitalne lądowisko zwłoki mężczyzny. Kolejny lot po  zwłoki kobiety, które również przetransportowano na przyszpitalne lądowisko. Okazało się, że dwoje turystów dobrze wyposażonych, uczestników trudnych biegów i maratonów posiadających bardzo dobrą kondycję nocowało w namiocie  na Zawracie, przy którym znaleziono porzucone raki, czekany i rzeczy osobiste.  W nocy z piątku na sobotę przez Tatry przechodziła silna  burza połączona z intensywnym deszczem  i wiatrem wiejącym z kierunku SE, który na Kasprowym W. osiągał prędkość przekraczającą 100 km na godz. Czy piorun uderzył w pobliżu turystów a silny wiatr zrzuciły turystów do Żlebu, którym zsunęli się  po stromych śniegach uderzając po drodze w wystające głazy, czy przebieg zdarzenia wyglądał inaczej?  Rozwikłaniem tej zagadki  zajmuje się prokuratura.

Przed godz. 17.30  do TOPR zadzwonił turysta informując, że w rejonie Buli pod Rysami, turystka została zraniona rakiem w twarz. Mocno krwawi, potrzebna pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystki desantowali się ratownicy, Po udzieleniu I pomocy założono jej uprząż ewakuacyjną, wraz z towarzyszącym jej ratownikiem wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

Tuż po 19-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z żoną są w Dol. Jaworzynki. Przed chwilą żona skręciła nogę. Nie da rady samodzielnie dojść do Kuźnic.  Z Centrali do Dol. Jaworzynki wyjechało 4 ratowników, którzy po dotarciu na miejsce zaopatrzyli kontuzjowaną i przewieźli ją do szpitala.

Niedziela 14.06.

Po godz. 15-tej do TOPR zadzwonił turysta znajdujący się w rejonie Czarnego Stawu, który poinformował, że przed chwilą rozmawiał z niemieckimi turystami, którzy będąc w rejonie Buli pod Rysami słyszeli  wołanie o pomoc dochodzące z rejonu Żabiej Lalki. Z M. Oka nad Czarny Staw wyruszył pełniący tam dyżur ratownik celem sprawdzenia  i porozmawiania ze zgłaszającymi. Z rozmowy wynikło, że wołanie najprawdopodobniej dochodziło ze Żlebu Orłowskiego pod Bulą pod Rysami. Ratownik udał się pod ściany Buli , ale nie dostrzegł w tamtym rejonie żadnych osób.
W czasie tych działań do TOPR zadzwonił turysta znajdujący się  w rejonie Trzydniowiańskiego W. informując, że spotkał turystkę, która upadła i ma uraz głowy, ale w wyniku upadku nie utraciła przytomności. Będą powoli schodzić razem szlakiem przez Krowi Żleb. W tamten rejon z Centrali wyjechało dwóch ratowników, którzy napotkali turystów na początku szlaku na Trzydniowiański W.  Turystkę samochodem przewieziono do szpitala.

W czasie tych działań, tuż przed 16-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z żoną podchodzili z Myślenickich Turni Na Kasprowy. Przed chwilą żona źle się poczuła usiadła i straciła przytomność. Samodzielnie oddycha. Z Kasprowego w tamten rejon wyruszył pełniący tam dyżur ratownik a z Centrali na Kasprowy wyjechała z odpowiednim sprzętem 7-mio osobowa ekipa ratowników. Ratownik, który wyruszył z Kasprowego po kilkunastu min dotarł do turystów, którzy znajdowali się na szlaku około 500-600 m poniżej Kasprowego.  Po udzieleniu I pomocy, wraz z pomagającymi mu pracownikami PKL i turystami rozpoczął transport w kierunku Kasprowego cały czas monitorując jej stan. Po chwili dotarła do nich ekipa, która wyruszyła z Centrali. Turystę przetransportowano do kolejki, zwieziono do Kuźnic i przekazano tam załodze karetki pogotowia.

Po godz. 23-ciej do TOPR zadzwoniła zaniepokojona matka informując, że jej syn wraz ze znajomą poszli do Jaskini Czarnej. Mieli  do godz. 20- tej powrócić. Do tej pory ich nie ma i nie odbierają telefonu. Rozpoczęto przygotowania do wyprawy ratunkowej. Gdy z Centrali miała wyruszyć ekipa ratowników, powiadomiono Centralę, że grotołazi cali i zdrowi są na powierzchni. Wobec tego zaniechano dalszych działań.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywane są deszcze i burze. Od czasu do czasu może zza chmur wyjrzeć słońce. Przed wyruszeniem w góry należy sprawdzić aktualną, godzinową prognozę pogody i wycieczki planować tak, by przed burzą powrócić do miejsca zamieszkania lub dotrzeć do schroniska.
   

                                            Adam Marasek

Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext