TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

Kronika TOPR 29.05.2016

Za nami długi majowy weekend. Pod Tatry zjechały wielu turystów. Niektórzy z nich nie bacząc na zimowe warunki panujące w wyższych partiach Tatr, wyruszyli na najwyżej położone szlaki. Panujące tam warunki, niektórym z nich sprawiły wiele trudności . Ratownicy mieli wyjątkowo dużo pracy.

Poniedziałek 23.05.

Przed godz. 12-tą poproszono ratowników o przyjazd  do schroniska na Chochołowskiej, celem przetransportowania do szpitala turystki, która skręciła nogę i nie była w stanie samodzielnie się poruszać.

Środa 25.05.
Przed godz. 14-tą powiadomiono Centralę TOPR, że  w Dol. Jaworzynki znajduje się  turystka z bolesną kontuzją nogi. Z pomocą pospieszyła 6-cio osobowa ekipa ratowników.  O godz. 14.33 ratownicy dotarli do poszkodowanej. Po zaopatrzeniu turystka w noszach została zniesiona do Kuźnic i przekazano oczekującej tam załodze karetki pogotowia.

Czwartek 26.05.

O godz. 13.57 do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz  z żoną i kolegą utknęli w stromych, twardych śniegach  około 50 m poniżej Mięguszowieckiej Przeł. pod Chłopkiem. Nie są w stanie się ruszyć. Proszą o pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się na Przeł. Poręczując stromy, eksponowany, zaśnieżony odcinek szlaku dotarli do turystów. Asekurując wyprowadzili ich na Przełęcz, skąd wraz z ratownikami zostali podebrani przez śmigłowiec i przetransportowani do Zakopanego. Turyści byli wyposażeni w sprzęt zimowy, ale  trudności jakie napotkali ocenili jako dla nich zbyt poważne, by kontynuować wejście na Przełęcz pod Chłopkiem.

O godz. 16.01. do Centrali TOPR dotarła informacja, że dwie turystki spadły z grani pomiędzy Jarząbczym  a Kończystym Wierchem, do Dol. Raczkowej. Informację o tym zdarzeniu przekazano ratownikom słowackim, którzy podjęli działania ratownicze.

O godz. 16.44 do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest na grani w rejonie Przeł. Goryczkowej nad Zakosy. Ma problemy kardiologiczne, prosi o pomoc. Ratownicy wyjechali kolejką na Kasprowy i  o 17.46 dotarli do oczekującego na pomoc turysty. Po udzieleniu I pomocy doprowadzili go na Kasprowy W. Kolejką zwieźli go do Kuźnic, gdzie oczekiwała już karetka pogotowia.

O godz. 21.26 do TOPR zadzwonił turysta informując, że nie ma kontaktu ze szwagrem, z którym rozstał się na grani Koziego W. Dzwoniący postanowił iść do Przeł. Nad Dolinką Buczynową i schodzić Żlebem Kulczyńskiego. Szwagier chciał dotrzeć do Koziej Dol. ( Przez Kozią Przeł??) i tam mieli się spotkać. Turysta idący w kierunku Żlebu Kulczyńskiego będąc nad Dol. Buczynową poślizgnął się i zaczął zsuwać się stromymi śniegami do Dol. Buczynowej. Udało mu się zatrzymać , wyjść na grań i zejść  z przygodami Żlebem Kulczyńskiego do Koziej Dol. Tam czekał na szwagra. Gdy się nie doczekał zadzwonił  do TOPR a sam zaczął schodzić do Murowańca.  Ratownikom nie udało się dodzwonić do drugiego turysty. Wobec tego na poszukiwania  do Koziej  Dol. z Murowańca wyszedł pełniący tam dyżur ratownik, a ze Stawów, dyżurny wyruszył do Dol. Buczynowej. Z Centrali wyjechała 6-cio osobowa ekipa ratowników, którzy podzieleni na zespoły mieli sprawdzić Kozią Dol. Żleb Kulczyńskiego, szlaki na Granaty. O godz. 3.13  na prawo od wylotu Żlebu Kulczyńskiego ratownicy natrafili na zwłoki poszukiwanego turysty. Powiadomiono Policję. Postanowiono, że po uzyskaniu  zgody transport ciała 30-letniego mieszkańca Gliwic, odbędzie się rano śmigłowcem.

Piątek 27.05.

O godz. 8.45 wystartował śmigłowiec. Ratownicy desantowali się Koziej Dolince i podejściu na miejsce przygotowali zwłoki do transportu.

W czasie tych działań o 9.07. powiadomiono Centralę TOPR, że  pod Kopą Kondracką znajduje się turysta z bolesną kontuzja stawu skokowego. Nie da rady zejść o własnych siłach.  Wystartował śmigłowiec, którym kontuzjowany turysta został przetransportowany do szpitala. Po przekazaniu turysty do oczekującej na lądowisku karetce pogotowia, śmigłowiec poleciał do Koziej Dol. i przetransportował ciało turysty do Zakopanego. Jak się okazało, turysta z grani wszedł w Rysę Zaruskiego. Tam się poślizgnął na stromych śniegach i spadł do Koziej Dolinki, doznając wielonarządowych śmiertelnych obrażeń.

Po godz.10-tej wezwano ratowników na Kalatówki do turystki z silnym zatruciem pokarmowym. Turystkę przetransportowano do szpitala.

O godz. 12.23 do TOR zadzwonił turysta informując, że przed chwilą widział jakiegoś turystę zsuwającego się   po stromych twardych śniegach z rejonu Buli pod Rysami . W tej chwili nie widzi tego turysty. Postara się zejść niżej i dać znać co mu się stało. Wystartował śmigłowiec.  W czasie dolotu do TOPR ponownie zadzwonił zgłaszający wypadek  turysta informując, że turyście, który się zsunął po śniegach, poza zadrapaniami nic nie jest, nie potrzebuje pomocy. Wobec tego śmigłowiec zawrócił na lądowisko.

O 13.04. telefon od kolejnych turysty idącego szlakiem na Rysy, z informacją, że widzi jak z rejonu Buli pod Rysami zsuwają się po śniegach dwie osoby. O 13.15 kolejna informacja od tego turysty, że 1 osobie nic się nie stało, druga jest dość mocno poobijana i nie zejdzie o własnych siłach . Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się pobliżu miejsca zdarzenia. Po udzieleniu I pomocy bardziej poszkodowany turysta został wciągnięty windą na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

O godz. 15.50 ratownik pełniący dyżur w M. Oku powiadomił Centralę, że do dyżurki zgłosił się turysta, który spadł wcześniej z rejonu Buli pod Rysami. ( Ten który wcześniej odmówił przylotu śmigłowca). Jest mocno poobijany i ma rany nadające się do szycia. Turysta karetką pogotowia został przewieziony do szpitala.

O godz. 16. 28 powiadomiono ratowników, że poniżej Przeł. między Kopami znajduje się turystka z kontuzją stawu skokowego. Nie da rady zejść do Kuźnic o własnych siłach. W tamten rejon ratownicy pojechali quadem. Po zaopatrzeniu zwieźli turystkę do Kuźnic a stamtąd samochodem do szpitala.

Sobota 28.05

O godz. 10.17 do TOPR zadzwonił turysta informując, widzi spadającą Rysą w Rysach jakąś turystkę. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu miejsca zdarzenia. Turystka przekazała ratownikom, że nic poważnego się jej się nie stało. Ratownicy namówili ją na lot do szpitala, by nie powtórzyła się historia z dnia poprzedniego.

O 13.27 turyści idący na Gubałówkę powiadomili TOPR, że około 100 m powyżej dolnej stacji kolejki w wyniku poślizgnięcia i upadku, turystka doznała otwartego złamania nogi. Z pomocą pospieszyła 4-ro osobowa ekipa ratowników. Po zaopatrzeniu rannej przetransportowano ją do szpitala.

W czasie działań pod Gubałówką, kolejna informacja o złamanej nodze, tym razem w Dol. Strążyskiej w pobliżu wodospadu Siklawica.   Z Centrali wyjechała kolejna 4-osobowa ekipa ratowników. Po dotarciu na miejsce zaopatrzono ranną turystkę. W noszach zniesiono ją do oczekującego przy szałasie samochodu i przewieziono do szpitala.

O 16.15. kolejny uraz nogi. Tym razem w Dol. Jaworzynki. Kolejna ekipa ratowników wyruszyła  z pomocą kontuzjowanemu turyście. Po zaopatrzeniu został on przetransportowany do szpitala.

O godz. 16.30 informacja od ratowników z Grupy Podhalańskiej GOPR, że  w rejonie Sokolicy 2 osoby zostały porażone piorunem. Jedna z nich jest nieprzytomna. Wystartował śmigłowiec, którym do szpitala  w Nowym Targu przetransportowano porażonego turystę.

W tym czasie  powiadomiono Centralę TOPR, że w Morskim Oku  na szlaku w kierunku Dol. za Mnichem urazu nogi doznała turystka. Tuż przed 18-tą ratownicy dotarli do rannej. Po udzieleniu I pomocy w noszach przetransportowano ją do M. Oka i przekazana do karetki pogotowia.

W czasie działań w M. Oku o godz. 19.16 do TOPR zadzwoniła turystka informując, że wraz z koleżanką schodziły z Zawratu na Hale Gąsienicową. Będąc powyżej Zmarzłego Stawu koleżanka skręciła staw skokowy. Nie da rady kontynuować zejścia. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu rannej turystki. Po zaopatrzeniu ubrano jej uprząż ewakuacyjną. Wraz z ratownikiem została windą wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowana do szpitala.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywane są opady i burze, które mogą być intensywne. Przed wyruszeniem w góry prosimy o zapoznanie się z aktualną prognozą pogody i tak planować wycieczkę, by przed burzą zejść ze szczytów i grani  a najlepiej powrócić już do miejsca zamieszkania lub schroniska. Ostatni wypadek na Sokolicy niech będzie przestrogą, że burze są poważnym zagrożeniem w górach.

                                                                       Adam Marasek

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext