TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

Kronika TOPR 11.07.2016

Jak ten czas leci, za nami już pierwsza dekada lipca. W górach tłumy turystów, w Zakopanem trudno przejść przez Krupówki i przejechać samochodem. Słowem wakacje w pełni. Dla ratowników miniony tydzień  to sporo wezwań od turystów, którzy doznali kontuzji lub mieli problemy z bezpiecznym poruszaniem się po mokrych po deszczu szlakach. Na szczęście nie doszło do bardzo poważnych wypadków.

Poniedziałek 4.07.

O godz. 12.24. do TOPR dotarła informacja, że na szlaku z Wodogrzmotów do 5-ciu Stawów w rejonie Nowej Roztoki znajduje się turystka urazem nogi. Nie da rady zejść potrzebna pomoc. Na miejsce zdarzenia z  Łysej Polany udał się quadem jeden z ratowników. Po dotarciu na miejsce i udzieleniu I pomocy, zwiózł młodą turystkę na Łysą Polanę i dalej samochodem przetransportował ją do szpitala.

O 15.10 powiadomiono ratowników, że na szlaku na Rysy około 100 m powyżej tzw. „Kamienia” 10-letnie dziecko poślizgnęło się na śniegu i zjechało kilkadziesiąt m w dół doznając mocnych otarć, potłuczeń, ran głowy i kończyn. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu młodego turysty. Po zaopatrzeniu został on włożony do noszy francuskich, wraz z ratownikiem wciągnięty windą na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

Po godz. 17-tej z Murowańca na Brzeziny ( dalej własnym samochodem do szpitala) został przewieziony turysta skarżący się na zawroty głowy i osłabienie.

Wtorek 5.07.

Po godz. 20- tej z Kalatówek do szpitala przewieziono turystkę skarżącą się na wysokie ciśnienie.

Po godz. 21-szej ze szlaku z Hali Gąsienicowej do Kuźnic zwieziono quadem turystkę, którą tak zmogły trudy wycieczki, że nie mogła o własnych siłach dojść do Kuźnic.

Środa 6.07.

Po godz. 14-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przewieziono turystkę, która upadając doznała bolesnej kontuzji barku.

Czwartek 7.07.

Po godz. 16-tej powiadomiono Centralę TOPR, że podczas zejścia z Czarnego Stawu nad M. Oko, upadła i uderzyła głową w kamienie turystka, doznając potłuczeń  i zawrotów głowy. Z pomocą pospieszył ratownik pełniący dyżur w M. Oku a z Centrali wyruszyła 4-osobowa grupa ratowników ze środkiem transportu.  Po zaopatrzeniu kontuzjowaną turystkę w noszach zniesiono do M. Oka i przekazano załodze karetki pogotowia.  

Piątek 8.07.

O godz. 17.27 do TOPR dotarła informacja, że na Przeł. Wyżniej Kondrackiej znajduje się turystka z bolesnym urazem nogi. Nie zejdzie o własnych siłach. Wystartował śmigłowiec, którym ranną turystkę po udzieleniu I pomocy przetransportowano do szpitala.

Sobota 9.07.

O godz. 15.10 za pośrednictwem aplikacji „ Na ratunek” do TOPR dotarła informacja o wypadku na szlaku na  Rysy. Około 200 m powyżej Czarnego Stawu znajduje się turysta, który upadając złamał nogę. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu rannego turysty. Po zaopatrzeniu turysta wraz z ratownikiem został wciągnięty windą na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.  

Po godz. 16-tej z Murowańca na Brzeziny przewieziono dwie turystki, które doznały urazu nóg. Z Brzezin do szpitala turystki udały się własnym transportem.

W nocy z 9/10.07 poszukiwano dwóch zespołów taternickich, którzy wyszli na wspinaczkę i nie wypisali się z książki wyjść taternickich. Jeden zespół z Hali Gąsienicowej miał się wspinać na 100-ce na Zadnim Kościelcu lub na Środkowym Żeberku Skrajnego Granata, drugi  na Mnichu lub Zadnim Mnichu.  Na poszukiwania taterników wyruszyli ratownicy pełniący dyżur w M. Oku i na Hali Gąsienicowej. Jak się okazało I zespół odnalazł się w schronisku w 5-ciu Stawach,  drugi rano 10.07 również wypisał się w Książce w Stawach.

Niedziela 10.07.

Po godz. 14-tej ze szlaku pomiędzy Świstówką a 5-ciu Stawami przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystę, który doznał bolesnej kontuzji nogi.

Po godz. 15-tej z Murowańca do Brzezin przetransportowano samochodem kontuzjowanego turystę i tam przekazano go załodze karetki pogotowia.

O godz. 0.16 ratownik pełniący dyżur w M. Oku powiadomił Centralę, że podczas kąpieli upadła pod prysznicem doznając potłuczeń i ran głowy turystka.  Po udzieleniu I pomocy została ona karetką pogotowia przewieziona do szpitala. Jak się okazuje nawet kąpiel w górskich schroniskach może być niebezpieczna.

Na najbliższy tydzień przewidywana jest zmienna pogoda. Mają być opady ( okresowo intensywne) i burze. Ma się również ochłodzić. Przed wyruszeniem na tatrzańskie szlaki należy zapoznać się z aktualną prognozą pogody, gdyż w górach pogoda zmienia się dynamicznie i prognozy sprzed kilku dni są z reguły nieaktualne.

                                                         Adam Marasek


Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext