TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 19.05.2019

Zimno, opady śniegu, mgła ograniczająca widoczność. Taką pogodę zaserwowali nam „Ogrodnicy i Zimna Zośka”. W Tatrach sypało jak w najlepszej zimie. Na szczęście w drugiej części tygodnia zza chmur wyjrzało słońce, zrobiło się cieplej, a śnieg zaczął topnieć w oczach. W taką pogodę na wycieczki mogli wychodzić tylko desperaci.

Czwartek 16.05.

Po godz. 22-giej do TOPR zadzwonił z Kijowa mężczyzna informując, że nie ma kontaktu ze swoim kolegą, który wyszedł na wycieczkę w Tatry i do tej pory nie powrócił do hotelu. Sprawdzono schroniska, szpital, o zdarzeniu powiadomiono Policję. Nie natrafiono na żaden ślad poszukiwanego. Rano powiadomiono Centralę TOPR, że poszukiwany turysta z Ukrainy powrócił  do hotelu.

Piątek 17.05.

Tuż przed 17-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z koleżanką schodzą ze Szpiglasowej Przeł. Turystka dostała silnych boleści brzucha. Nie jest w stanie kontynuować zejścia. Została ona śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Po godz. 17-tej do TOPR zadzwonili turyści informując, że w 3 osoby schodzą z Kasprowego W. na Myślenickie Turnie. Zgubili zasypany szlak, weszli w jakieś eksponowane miejsce, z którego boją się ruszyć. Na Myślenickie Turnie wyjechało 3 ratowników, którzy o godz. 19-tej dotarli do oczekujących na pomoc turystów. Ponieważ nie odnieśli oni żadnych obrażeń, sprowadzono ich na Myślenickie Turnie i przetransportowano do Zakopanego.  Jak się okazało, turyści z Azji nie byli zupełnie przygotowani do wędrówki w zimowych warunkach.

Sobota 18.05.

Tuż przed 9-tą do TOPR zadzwonił taternik informując, że wraz z kolegą podchodzili przez Mały Kocioł Mieguszowiecki na Hińczową Przeł. Przed chwilą kolega wbił sobie raka w nogę. Powstała rana wymagająca pilnego szycia. Turystę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Po godz. 9-tej do TOPR zadzwonił jeden z turystów, informując, że wraz z kolegami podchodzili na Szpiglasową Przeł. Utknęli w stromym, zaśnieżonym terenie. Nie mają zimowego sprzętu, boją się dalej ruszyć. Z Morskiego Oka z pomocą pospieszył pełniący tam dyżur ratownik.  Tuż przed 12-tą, ponowny tel. od turystów, którzy poinformowali, że z trudnego terenu pomogli im wydostać się przechodzący w pobliżu inni turyści. Wobec tego odwołano ratownika zmierzającego w ich kierunku.

Po godz. 16-tej ze szlaku z Dol. Tomanowej w kierunku Chudej Przeł. przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystkę, która tak opadła z sił, że nie była w stanie kontynuować wycieczki.

Po 18-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że z grani z okolic Rakonia zsunął się po śniegach w kierunku Wyżniej Chochołowskiej i zatrzymał w stromym terenie. Nie odniósł, żadnych obrażeń. Boi się ruszyć. Na grani  pozostała jego znajoma. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turysty desantował się jeden z ratowników. Po desancie śmigłowiec poleciał na grań do oczekującej tam turystki. Po przyziemieniu zabrano ją na pokład. Śmigłowiec poleciał nad miejsce, gdzie w tym czasie ratownik założył uprząż ewakuacyjną turyście. Z zawisu, został on wraz z towarzyszącym mu ratownikiem, został windą wciągnięty na pokład śmigłowca i oboje turystów przetransportowano do Zakopanego.

O godz. 19-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z kolegą schodzili ze Skrajnego Granatu. Pomylili kierunki i zamiast schodzić w Kierunku Czarnego Stawu poszli  w kierunku  Pańszczyckiej Przeł. Wyżniej. Tam znaleźli stare haki, założyli zjazd i zjechali około 15. Dojechali do stromego zaśnieżonego Żlebu i bojąc się dalej ruszyć zadzwonili po pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystów? taterników?, desantowali się dwaj ratownicy. Ponieważ mieli na sobie uprzęże i kaski wraz z towarzyszącymi im ratownikami w dwóch wciągnięciach zostali dostarczeni na pokład i przetransportowani do Zakopanego.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywana jest zmienna pogoda. Prawie codziennie ma padać deszcz, a w niektóre dni deszcz ze śniegiem i śnieg. Okresowo opady mogą być intensywne. Należy spodziewać się również burz. Dla poprawy humoru zza chmur od czasu do czasu być może wyjrzy słońce. Ze względu na   tal zmienną pogodę, przed wyruszeniem w Tatry należy sprawdzić aktualną prognozę pogody i w stosunku do niej planować wycieczki. Na wyżej położonych szlakach zalega sporo śniegu. Śnieg jest mokry i przepadający, co bardzo utrudnia poruszanie się.                                          

                      Adam Marasek 

Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext