TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 16.08.2020

W Tatrach chyba apogeum ruchu turystycznego. Dobra pogoda i sierpniowy weekend spowodowały, że na tatrzańskich szlakach  było wyjątkowo tłoczno. Ratownicy mieli sporo pracy udzielając  pomocy turystom, którzy głównie doznawali urazów kończy, mieli problemy z odnalezieniem szlaku, czy źle zaplanowali wycieczkę, bo na szlaku zastała ich noc. Doszło znów do wypadku śmiertelnego, którego przyczyną według świadków wypadku, była utrata równowagi i upadek z wysokości ze szlaku na Rysy.

Poniedziałek 10.08.

Przed godz. 14-tą ze szlaku z Zazadniej na Wiktorówki przetransportowano do szpitala turystę, który doznał urazu nogi.

Przed godz. 15-tą z Dol. Kondratowej przetransportowano do szpitala 44-letnią, osłabioną turystkę, którą tak zmogły trudy wycieczki, że nie była w stanie samodzielnie zejść do Kuźnic.

Po godz. 15-tej ratownik pełniący dyżur w 5-ciu Stawach sprowadził ze szlaku ze Stawów do Morskiego Oka, z rejonu powyżej Świstowej Czuby, turystkę, która dostała ataku paniki i mimo  pomocy najbliższych nie była w stanie przemóc blokady psychomotorycznej.

Po godz. 15.30 z Murowańca na Brzeziny przetransportowano 19-letnią turystkę, która doznała urazu nogi.

Przed godz. 16-tą z M. Oka na Palenicę przetransportowano turystkę, która doznała urazu nogi. Dalej własnym transportem udała się do szpitala.

Po godz. 17-tej  z M. Oka na Palenicę przewieziono 4-letnią dziewczynkę, która upadając doznała rany ciętej ręki wymagającej interwencji chirurga. Z Palenicy rodzice przewieźli dziecko własnym transportem do szpitala.

Przed godz. 18-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest w rejonie Kasprowego W. i „ poprosił o wysłanie śmigłowca ze środkami znieczulającymi  i chirurgiem w celu nastawienia kości”. W czasie rozmowy zlokalizowano jego położenie w pobliżu Suchej Przeł. Tam udał się ratownik pełniący dyżur na Kasprowym W. Po rozmowie z turystą ratownik nabrał przekonania, że „turysta” może być pod wpływem środków odurzających. Powiadomiono Straż Parku.  W tym czasie mężczyzna udał się do budynku kolejki, a następnie na wierzchołek Kasprowego i zaczął schodzić w kierunku Myślenickich Turni. Tam czekała na niego Straż Parku. Zwieziono go do Kuźnic i dalej karetką do szpitala w Nowym Targu.

Wtorek 11.08.

Po godz. 13-tej z Dol. Kościeliskiej do szpitala przewieziono turystkę, która doznała urazu nogi.

Tuż przed 15-tą do TOPR zadzwoniła turystka informując, że jest w rejonie Czerwonej Przeł. Doznała  urazu nogi i nie jest w stanie dalej samodzielnie się poruszać. Z Centrali z pomocą pospieszyła 7-mio osobowa ekipa ratowników, którzy po 15.30 dotarli na miejsce zdarzenia. Po udzieleniu I pomocy turystkę w noszach zniesiono do Dol. Strążyskiej i samochodem przewieziono do szpitala.

O godz. 16.20 powiadomiono Centralę TOPR, że na szlaku  ze schroniska w Stawach do Dol. Roztoki,  około 500 m poniżej schroniska, znajduje się turystka, która upadając uderzyła głową w kamienie i na chwilę utraciła przytomność. Została ona śmigłowcem przetransportowana do szpitala.

Tuż przed 18-tą do TOPR dotarła informacja o turyście, który przy Stawie Smreczyńskim doznał urazu nogi. Nie jest w stanie dalej samodzielnie się poruszać, potrzebuje pomocy. Z Centrali samochodem na Ornak i dalej pieszo nad Staw wyruszyła   6-cio osobowa ekipa ratowników, którzy o 18.45 dotarli na miejsce zdarzenia. Po udzieleniu I pomocy w noszach zniesiono go do schroniska na Ornaku i dalej samochodem przewieziono do szpitala.

Środa 11.08.

Po godz. 11.30 ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR poprosili o przylot śmigłowca TOPR w rejon Przeł. Knurowskiej skąd do szpitala w N. Targu przetransportowano 23-letnią turystkę, która upadając doznała urazu głowy i kręgosłupa.

O godz. 12.57 do TOPR zadzwonili turyści znajdujący się na szlaku na Rysy informując, że z Grzędy Rysów do Rysy w Rysach spadł ze szlaku jakiś turysta. Nie porusza się. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono leżącego mężczyznę w Rysie. Tam o godz. 13.21 desantowali się ratownicy. Po dotarciu na miejsce stwierdzili, że doznał on wielonarządowych śmiertelnych obrażeń. Po uzyskaniu  stosownej zgody przetransportowano zwłoki w dogodne do podebrania miejsce, i przed 16-tą przetransportowano je śmigłowcem do Zakopanego. Według świadków zdarzenia turysta schodził dość szybko w dół. Do zdarzenia doszło podczas wymijania grupy osób znajdujących się na szlaku. Turysta stracił równowagę, spadł do Rysy około 100-150 m, po drodze uderzając w głazy.

W czasie tych działań informacja o urazie nogi turystki znajdującej się w rejonie dolnej stacji wyciągu na Gąsienicowej. Chwilę po tym informacja o kolejnym wypadku. Tym razem o urazie nogi turysty, który schodził z Granatów w kierunku Zmarzłego Stawu. Po zakończeniu działań pod Rysami turystkę i turystę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Przed godz. 19-tą powiadomiono Centralę TOPR, że w Dol. Jaworzynki znajduje się turystka z urazem nogi, która nie jest w stanie dalej samodzielnie się poruszać. Na miejsce zdarzenia z Centrali wyjechała 5-cio osobowa ekipa ratowników, którzy po 19.10 dotarli do turystki. Po udzieleniu I pomocy przetransportowano ją do szpitala.

Po godz. 20-tej ze schroniska na Ornaku przetransportowano do miejsca zamieszkania 76- letnią turystkę, którą zmogły trudy wycieczki i kontuzja nogi tak, że nie była w stanie o własnych siłach zejść do Kir.

Po godz. 20-tej z Murowańca na Brzeziny przetransportowano turystkę z urazem kolana. Do szpitala turystka miała się udać własnym transportem.

Po godz. 22-giej !! do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z 13-letnim synem są w Głazistym Żlebie. Nie mają światła, proszą o pomoc. Z Centrali do Małej Łąki wyjechało 3 ratowników, którzy przed północą dotarli do turystów. Oświetlając drogę sprowadzili ich do samochodu i przewieźli do pensjonatu.  Ojciec z planowania wycieczki nie dostałby pozytywnej oceny.

Czwartek 13.08.

Po godz. 17.20 do TOPR zadzwonił 27-letni turysta informując, że jest na Psiej Trawce. Przed chwilą użądliła go osa lub pszczoła a on jest uczulony na ich jad. Na miejsce zdarzenia karetką terenową TOPR wyruszyło dwóch ratowników. Po dotarciu na miejsce i zaaplikowaniu stosownych leków, turysta poczuł się na tyle dobrze, że transport do szpitala nie był konieczny.

Piątek 14.08.

Po godz. 16.30 powiadomiono Centralę  TOPR, że podczas zejścia do Świstówki Roztockiej turysta skręcił nogę. Gdy ratownicy przygotowywali się do działań, ponowny telefon od turysty, że wraz ze znajomymi o własnych siłach zejdzie do M. Oka.

Sobota 15.08.

Po godz. 14-tej znad Czarnego Stawu Gąsienicowego przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystkę, która wędrując w tamtym rejonie doznała urazu nogi.

O godz. 20.30 do TOPR zadzwoniła turystka informując, że jest  na szlaku z Gęsiej Szyi w kierunku Waksmundzkiej Równi. Nie ma …światła, ma problemy z poruszaniem się. W tamten rejon quadem wyjechał jeden ratownik, który po 21.20 dotarł do turystki. Przed 22-gą przetransportował ją do Zakopanego .

Niedziela 16.08.

Przed 11-tą powiadomiono Centralę TOPR, że na szlaku z Hali Gąsienicowej na Karczmisko znajduje się 16-chłopak, który ma problemy z oddychaniem. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliży turysty desantowali się ratownicy. Po udzieleniu I pomocy turystę śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Przed 11.40 powiadomiono ratowników, że na szlaku z Kuźnic na Nosalową Przeł. znajduje się 20-letnia turystka, która straciła chwilowo przytomność. Po chwili ją odzyskała, jest z nią kontakt. Z Centrali ratownicy karetką terenową TOPR wyjechali na miejsce zdarzenia. Po dotarciu na miejsce i udzieleniu I pomocy turystkę przewieziono do szpitala.

Po godz. 18.30 z Włosienicy na Palenicę Białczańską przewieziono turystkę z urazem nogi. Stamtąd do szpitala turystka miała pojechać własnym transportem.

Po godz. 21-szej ratownik pełniący dyżur w M. Oku sprowadził znad Czarnego Stawu do schroniska turystę, który miał problemy z zejściem i następnie zwiózł go na parking na Palenicę B.  

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywana jest burzowa pogoda. Dopiero pod koniec tygodnia  burze na chwilę maja Tatry omijać. Dlatego przed wyruszeniem na tatrzańskie szlaki należy zapoznać się z aktualną prognozą pogody, gdyż ta zmienia się dynamicznie. Z reguły burze pojawiają się w godz. popołudniowych, dlatego na szlaki należy wychodzić wcześnie rano tak, by przed burzą dotrzeć do miejsca zamieszkania lub do schroniska.

              Adam Marasek
 

Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext