TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

Kronika TOPR 06.12.2020

Mniony tydzień w Tatrach zdominował silnie wiejący wiatr halny, który w porywach osiągał prędkość do 150 km/ godz. W takich warunkach wychodzenie na wyżej położone szlaki a zwłaszcza wędrowanie granią, groziło poważnymi konsekwencjami. Mimo to znaleźli się śmiałkowie. Ratownikom przyszło działać w bardzo trudnych warunkach.

Poniedziałek 30.11.

Przed godz. 17-tą do Centrali TOPR zadzwonił turysta schodzący z Hali Gąsienicowej na Brzeziny informując, że przewrócił się i doznał urazu nogi. Nie da rady dalej schodzić, potrzebuje pomocy. Z Centrali na miejsce zdarzenia wyjechał jeden ratownik. Po udzieleniu I pomocy zwiózł kontuzjowanego turystę na Brzeziny, skąd poszkodowany własnym transportem miał udać się do szpitala.

Piątek 4.12. 

Przed godz. 12-tą CPR przekazało do Centrali TOPR informację, że na Giewoncie znajdują się 2 osoby. Ze względu na bardzo silny wiatr mają problemy z zejściem. W czasie rozmowy telefonicznej z turystami okazało się, że są to dwaj chłopcy w wieku 12 i 13 lat, którzy odłączyli się od grupy. Z Centrali na Kondratową wyjechało 2 ratowników. W czasie dojazdu udało się dodzwonić do opiekuna grupy, który poinformował, że chłopcy są już grupą, nic im nie jest, wszyscy schodzą w dół. Wobec tego odwołano ratowników.

Przed 14-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że doznał urazu kolana. Wraz ze znajomą są na Kasprowym W. Ze względu na wiatr kolejka nie kursuje. Z pomocą ratownika byłby w stanie zejść do Murowańca. Poproszono pracownika PKL by wpuścił ich do budynku, gdzie będą czekać na ratownika, który wyruszył z Hali Gąsienicowej. Pracownik przekazał, że turyści są w dość dobrej formie, ale stresują się silnym wiatrem. Pracownik rozpoczął sprowadzanie turystów kierunku „Gienkowych Murów”, gdzie doszło do spotkania z podchodzącym z Murowańca ratownikiem, który przejął turystów i po 16-tej doprowadził do schroniska, a stamtąd zwiózł ich na Brzeziny.  

Sobota 5.12.

Przed godz. 16-tą do Centrali TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz ze znajomą są na grani Ornaków, powyżej Ornaczańskiej Przeł. Znajoma osłabła w wyniku długiej wędrówki i silnego wiatru. Według dzwoniącego nie zejdzie o własnych siłach, koniecznym będzie jej transport. Z Centrali po godz. 16-tej do Dol. Starorobociańskiej wyjechało 12 ratowników, którzy po 19-tej dotarli do oczekujących na pomoc turystów. Po wywiadzie i ogrzaniu turystów okazało się, turystka da rady samodzielnie schodzić w dół. Asekurując sprowadzono ich do miejsca, skąd pojazdem terenowym dało się ich zwieźć do wylotu dol. Starobociańskiej, i dalej do Zakopanego. Okazało się, że turyści mimo wiejącego z duża prędkością wiatru halnego ( na Kasprowym zanotowano w tym czasie porywy osiągające prędkość około 140 km/ godz.) wybrali się na biwak w jednym z szałasów po słowackiej stronie. Na dodatek turystka leczy się na dolegliwości kardiologiczne, które nie pozwalają na tak duży wysiłek. 

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywana jest w miarę słoneczna pogoda. Temperatura ma oscylować w ciągu dnia w zakresie -2 do 0 stopni C . w nocy ma być kilka stopni poniżej zera. Na Podhalu tylko niewielkich opadów śniegu. Na prawdziwie śnieżną zimę przyjdzie nam jeszcze poczekać.

           Adam Marasek

Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

www.nfosigw.gov.pl         www.wfos.krakow.pll

Realizujemy zadanie współfinansowane ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

exte end ext