TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 17.01.2021

Wreszcie w Tatry i na Podhale zawitała prawdziwa zima. Dość intensywne opady śniegu, mróz sprawiły, że w Tatrach zrobiło się bajkowo. Szkoda tylko, że nie kursują wyciągi i   dla narciarzy zamknięte są  trasy. Aż żal, że nie można wykorzystać takich warunków. Wykorzystując opady śniegu skitourowy i freeraidowcy tłumnie wyruszyli w Tatry, by pojeździć w puchach. Nie dla wszystkich taka jazda zakończyła się szczęśliwie. Ratownicy kilka razy wzywani byli do kontuzjowanych narciarzy.

Poniedziałek 11.01.

Tuż po 13-tej do TOPR zadzwonił turysta znajdujący się na Rusinowej Polanie informując, że podczas zjazdu na sankach spod wylotu Gęsiej Szyi, 28-letnia turystka wywróciła się uderzając całym ciałem o twarde podłoże ( być może o przysypany śniegiem kamień), doznając urazu głowy, klatki piersiowej, kręgosłupa, nogi ręki, otarć i potłuczeń. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu turystki desantowali się ratownicy, którzy przystąpili do udzielania I pomocy. Po zaopatrzeniu,  turystkę włożono do noszy, w których wraz z towarzyszącym jej ratownikiem została windą wciągnięta na pokład będącego w zawisie śmigłowca i ze względu na odniesione obrażenia przetransportowana do szpitala w Nowym Targu na oddział neurologiczny. Na przykładzie tego wypadku widać, że jazda na sankach zwłaszcza w nieprzygotowanym stromym terenie może być niebezpieczna.

Po godz. 16-tej z Dol. Kościeliskiej przetransportowano do szpitala turystkę, która w wyniku poślizgnięcia i upadku złamała rękę.

Wtorek 12.01.

Po godz. 12.30 powiadomiono Centralę TOPR, że w Dol. Kondratowej powyżej schroniska narciarz skitourowy złamał nogę. Z Centrali pojazdem terenowym Traxter na Kondratową wyjechało 2 ratowników. Po dotarciu na miejsce udzielono I pomocy narciarzowi i zwieziono go do Kuźnic, gdzie przed 14-tą narciarza przekazano załodze karetki pogotowia.

Przed godz. 13.30 do Centrali TOPR dotarła informacja, że na Polanie Goryczkowej narciarka doznała urazu kolana. Potrzebna pomoc. W tamten rejon z Kuźnic, po przekazaniu poszkodowanego z Dol. Kondratowej wyjechało 2 ratowników, którzy po dotarciu na miejsce zaopatrzyli kontuzjowaną turystkę. Następnie zwieźli ją do Kuźnic i przekazali ją załodze karetki pogotowia.

Po godz. 14.30 z 5-ciu Stawów przetransportowano śmigłowcem do szpitala turystkę, która doznała urazu pachwiny.

Środa 13.01.

Przed godz. 2.30 do TOPR dotarła informacja, że na Wielkiej Galerii Cubryńskiej znajduje się samotny turysta, który w trudnych warunkach, przy niskiej temperaturze, silnym wietrze, opadzie śniegu i ograniczonej widoczności, nie jest w stanie dalej bezpiecznie się poruszać. Odmraża się, potrzebuje pomocy.  Po godz. 4.30  z Centrali do M. Oka wyjechało 13 ratowników,  którzy po godz. 8-mej dotarli na Wielką Galerię.  Ze względu na trudne warunki w tym zagrożenie lawinowe postanowiono na Wielką Galerię Cubryńską dotrzeć przez Żleb Roja i Żelazko. Ratownicy rozpoczęli poręczowanie tego odcinka.  Równocześnie na wypadek poprawy widoczności w  pogotowiu czekała załoga śmigłowca. Przed godz. 9-tą widoczność poprawiła się na tyle, że mógł wystartować śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono oczekującego na pomoc turystę. Przy nim desantują się ratownicy. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnej turysta wraz z towarzyszącym mu ratownikiem windą wciągnięty na pokład będącego zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala. Wkrótce pogoda znów się popsuła, tak, że ratownicy działający w tamtym rejonie nie zostali ewakuowani śmigłowcem, tylko z Zadniej Galerii zeszli do M. Oka.                                                                                           

Jak doszło do wypadku: We wtorek 12.01. przy ładnej chociaż mroźnej pogodzie, 59-letni turysta, mieszkaniec Krakowa, wybrał się samotnie na Cubrynę. Przez „Prawego Abgarowicza” i dalej granią wyszedł na wierzchołek. Podczas zejścia załamała się pogoda. Zaczął padać śnieg, wzmógł się wiatr, nadeszła noc, nadciągnęła mgła.  W takich warunkach turysta nie był w stanie dalej bezpiecznie się poruszać. Zaczął się wychładzać. O swojej sytuacji powiadomił córkę, która zadzwoniła do TOPR. Miał szczęście , że na moment poprawiła się pogoda i został on podebrany przez śmigłowiec. Gdyby nie to, to klasycznie prowadzona wyprawa ratunkowa trwałaby wiele godzin i wymagała sporej liczby ratowników.

Przed godz. 17-tą do TOPR zadzwonił turysta informując ratowników, że schodził z Karbu w kierunku Zielonego Stawu. Zgubił szlak, wszedł w łany kosówek, z których nie jest w stanie się wydostać. Podał swoje namiary GPS. Z Centrali na Halę Gąsienicową wyjechało 3 ratowników. Dołączył do nich ratownik pełniący dyżur na Hali.  Po godz. 20-tej ratownicy dotarli do turysty i po 22.30 sprowadzili go do Murowańca. Turysta był dobrze wyposażony miał kompas i mapę ale wszystko wskazuje na to, że zmierzył azymut na dolną stację wyciągu na Gąsienicowej, co spowodowało, że wszedł  w częściowo zasypane śniegiem łany kosówek, przez które w zapadającym zmroku i mgle, nie mógł samodzielnie dotrzeć do schroniska.

Czwartek 14.01.

Przed godz. 13-tą z Włosienicy, ratownik pełniący dyżur w M. Oku,  zwiózł na Palenicę 35-letnia turystkę z silnymi objawami kariologicznymi. Tam przekazał ją załodze karetki pogotowia.

Piątek 15.01.

O godz. 14.30 do TOPR zadzwonił narciarz skitourowy informując, że zjeżdżał z Trzydniowiańskiego W. w kierunku Kulawca. Zgubił szlak, wjechał w łany kosówek i głębokie śniegi, z których nie jest w stanie samodzielnie się wydostać. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono narciarza skitourowego około 100 m poniżej Czerwonego szlaku w kierunku Ptasińca. Tam desantował się jeden ratownik. Po założeniu uprzęży ewakuacyjnej, został on wraz z ratownikiem windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do Zakopanego.

Sobota 16.01.

Przed godz. 11-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, ze wraz z kolegą są w Dol. Małej Łąki na Ścieżce nad Reglami. Przed chwilą jego partner osłabł tak, że nie jest w stanie ustać na nogach. Potrzebuje pomocy. Z Centrali do Małej Łąki wyjechało 2 ratowników, którzy przed 12-tą dotarli do turystów. Po udzieleniu I pomocy osłabionego turystę zwieziono do Zakopanego. Odmówił on transportu do szpitala.

Po godz. 14-tej  z drogi poniżej schroniska w M. Oku na Palenicę Białczańską , ratownik pełniący dyżur w Morskim Oku zwiózł dwie osłabione turystki, które miały problem z samodzielnym zejściem na Parking.

Niedziela 17.01.

Po godz. 18-tej z schroniska w  Dol. Chochołowskiej zwieziono na parking na Siwej Polanie turystkę , która doznała urazu kolana. Stamtąd do szpitala miała się udać własnym transportem.
Na najbliższy tydzień, po okresie silnych mrozów ma się nieco ocieplić. Należy spodziewać się silnych wiatrów z kierunków południowych a w drugiej połowie tygodnia  opadów śniegu i obniżenia temperatury. Przed wyruszenie na tatrzańskie wędrówki należy zapoznać się z ogłoszonym stopniem zagrożenia lawinowego i warunkami panującymi na szlakach. Pamiętajmy, że zimą nie należy samotnie wychodzić na wycieczki.

                                 Adam Marasek

Fundacja TOPR

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

www.nfosigw.gov.pl         www.wfos.krakow.pll

Realizujemy zadanie współfinansowane ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

exte end ext