TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 04.04.2021

Za nami Świąteczny tydzień. Pogoda sprawiła, że patrząc na padający i zalegający śnieg można było mieć wątpliwości czy to Wielkanoc czy Boże Narodzenie. Opady śniegu, wiatr i zalegające mgły, w niektóre dni sprawiały sporo orientacyjnych problemów turystom wędrujących po zaśnieżonych szlakach. Ratownicy niespecjalnie się naświętowali.

Wtorek 30.03.

Przed godz. 9-tą do Centrali TOPR zadzwonił turysta informując, że od wczoraj jest na Zawracie, przemoczony, zmarznięty, bez sił by samodzielnie schodzić. Prosi o pomoc. Z Hali Gąsienicowej na Zawrat wyruszyło 2 ratowników, którzy przed 12-tą dotarli do turysty. Zastali go  leżącego w niewielkiej śnieżnej jamie. Po przebraniu go w suche ubranie, napojeniu gorącą herbatą i ogrzaniu pakietami, okazało się, że turysta doszedł do siebie, tak, że może schodzić. Asekurując, po 15- tej sprowadzono go do  Murowańca. Okazało się, że 33  letni turysta 29.03. około 14-tej wyruszył z Hali Gąsienicowej na Zawrat  z zamiarem dotarcia przez Szpiglasową Przeł.  do M. Oka. Złe warunki atmosferyczne  opad deszczu i mokrego śniegu, wiatr i mgła ograniczająca  widoczność spowodowały, że turysta mając problemy orientacyjne, postanowił zaczekać do rana na Zawracie. Mimo dobrego wyposażenia, w takich warunkach przemókł i  zaczął się wychładzać. Niewielka jama śnieżna którą wykopał? nie uchroniła go przed  przemoczeniem, wychłodzeniem i obniżeniem psychicznej odporności.  Zawiodło tu planowanie. Na tak długą wycieczkę i w dodatku w takich warunkach, nie wychodzi się po południu mimo posiadania odpowiedniego sprzętu i na dodatek samotnie.

Środa 31.03.

Przed godz. 19-tą  do TOPR dotarła informacja, że na Kasprowym W. znajduje się turystka, która doznała urazu kolana. Ponieważ o tej porze nie kursowała już kolejka, poproszono dyżurujących pracowników PKL by zwieziono  ją na Myślenickie Turnie. Stamtąd pojazdem terenowym TOPR zwieziono ją do Zakopanego.

Sobota 03.04.

Przed godz. 12.20 do TOPR zadzwoniła turystka podchodząca Krowim Żlebem na Trzydniowiański W. informując, że zepsuł się jej rak. Postanowiła schodzić drogą podejściową informując ratowników, że będzie schodzić ostrożnie i powoli. Gdyby potrzebowała pomocy da znać. Po godz. 13-tej powiadomiła Centralę TOPR, że bezpiecznie zeszła do drogi w Dol. Chochołowskiej.

W czasie tych działań, przed godz. 12.30 do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas podejścia na Zawrat zsunął się  Zawratowym Żlebem, gubiąc po drodze czekan. Oprócz strachu spowodowanego zdarzeniem nic mu się nie stało, ale prosi o pomoc w zejściu. Naprzeciw turyście wyruszył ratownik pełniący dyżur na Hali Gąsienicowej, który w rejonie Czarnego Stawu napotkał 3 schodzących turystów w tym tego, który zsunął się po śniegach w żlebie. Okazało się, że spotkani turyści rano we trójkę wyruszyli z Hali na Zawrat. Dwóch z nich miało raki i czekany, trzeci, ten, który się zsunął, miał czekan, a na nogach raczki. Turyści, którzy szli w rakach, szybciej i bezpiecznie wyszli na Zawrat i tam czekali na kolegę. Nie mogąc się doczekać i dodzwonić do niego, zaczęli schodzić Zawratowym Żlebem, natrafiając na czekan kolegi. Schodząc niżej natrafili i na niego i razem zaczęli schodzić w kierunku Czarnego Stawu, gdzie spotkał ich idący im naprzeciw ratownik.

Tuż po 16-tej do Centrali TOPR zadzwoniła turystka informując, że przed chwilą zsunęła się z  Wołowca jakimś stromym Żlebem  w kierunku dol. Wyżniej Chochołowskiej. Nie odniosła obrażeń, ale boi się schodzić po stromych śniegach w dół.  Z Centrali na Chochołowską wyjechało 4 ratowników , którzy po dojechaniu do schroniska, skuterem podjechali pod Wyżnią Chochołowską i dalej na nartach udali się w kierunku turystki. Po godz. 18-tej nawiązali z nią kontakt głosowy, a przed 18.30 dotarli do niej. Okazało się, że turystka wybrała się sama na Wołowiec. We mgle, wietrze i padającym śniegu, pomyliła kierunek zejścia i z wierzchołka zaczęła schodzić stromym żlebem w kierunku NE. Mając na nogach raczki poślizgnęła się na stromych śniegach i zjechała około 300  m, zatrzymując się w dolnej części żlebu. Turystka może mówić o sporym szczęściu, że zsuwając się nie uderzyła w skały. Tym razem Anioł Stróż był na miejscu.

Niedziela 04.04.

Po godz. 13.30 do TOPR zadzwonił narciarz skitourowy, który zjeżdżając we mgle z Kopy Kondrackiej pomylił kierunki i zaczął zjeżdżać w kierunku Dol. Cichej. Zorientował się, że chyba pomylił kierunki, zatrzymał i zadzwonił  do Centrali TOPR. Dzięki aplikacji „Ratunek” uzyskano jego namiary GPS. Telefonicznie  naprowadzono go na właściwy kierunek z zjazdu na Przeł. pod Kopą Kondracką, skąd już przez przygód narciarz zjechał na Kondratową.

Po godz. 18-tej z Dol. Kościeliskiej przetransportowano do szpitala turystę, który upadając złamał rękę.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywana jest zmienna pogoda. Najpierw silny wiatr i opady śniegu, pod koniec tygodnia ma się ocieplić , w dzień temperatura ma być nieznacznie powyżej zera i może popadać deszcz. Przed wyruszeniem na dostępne szlaki ( część z nich TPN zamknął dla turystów i skitourowców), należy zapoznać się z aktualną prognozą pogody, warunkami panującymi na szlakach i ogłoszonym przez TOPR stopniem zagrożenia  lawinowego i na tej podstawie planować wycieczki.

                                 Adam Marasek

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

www.nfosigw.gov.pl         www.wfos.krakow.pll

Realizujemy zadanie współfinansowane ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

exte end ext