TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 18.04.2021

Sprawdziła się ubiegłotygodniowa prognoza pogody. W Tatry wróciła zima. Spadło kilkadziesiąt cm śniegu.  Na Kasprowym przez ten czas spadło 65 cm śniegu, cała pokrywa śniegu  ma 170 cm a Hali Gąsienicowej zalega około 90 cm śniegu. Cieszą się skitourowcy, że mają po czym jeździć. Mimo  covidowych ograniczeń na tatrzańskich szlakach widać było sporo turystów i Jeszce więcej skitourowców, którzy najbardziej ukochali sobie rejon Kasprowego.

Czwartek 15.04.

Przed godz.12.30 powiadomiono Centralę TOPR, że na szlaku z Cyrhli na Kopieniec przy kasie biletowej TPN znajduje się osłabiony 61-letni turysta, który nie jest w stanie dalej się poruszać.  Z Centrali w tamten rejon pojazdem terenowym Traxter wyjechało 2 ratowników, którzy przed 13-tą dotarli do turysty. Po udzieleniu I pomocy zwieziono go na parking na Cyrhli, skąd turysta miał udać się własnym transportem do lekarza.

Sobota 17.04.

Tuż po 13-tej przez aplikację Ratunek dotarła do TOPR informacja o wypadku skitourowym na zach. zboczach Zadniego Ornaku, gdzie zjeżdżająca narciarka upadła na kamień doznając urazu klatki piersiowej. Z Centrali do Dol. Starorobociańskiej pojazdami terenowymi wyjechało 8-miu ratowników. Stamtąd na nartach udali się w rejon wypadku Dołączył do nich kolejny ratownik znajdujący się w tamtym rejonie. Po godz. 16-tej ratownicy dotarli do kontuzjowanej narciarki. Po udzieleniu I pomocy włożyli ją do materaca próżniowego  i  noszy sked, w których  przetransportowali ją do samochodu w Dol. Starorobociańskiej i dalej przewieźli ją na Siwą Polanę, skąd  do szpitala zabrała ją karetka pogotowia. Wyprawę zakończono przed godz. 19-tą.

W czasie tych działań  przed godz. 14.30 powiadomiono Centralę TOPR, że w Piekiełku w Dol. Kondratowej  narciarka skitourowy doznała urazu nogi. Potrzebna pomoc. Z Centrali na Kondratową wyjechało 3 ratowników, którzy po 16-tej dotarli do kontuzjowanej narciarki. Po zaopatrzeniu zwieziono ją do Zakopanego na parking, skąd swoim transportem miała się udać do szpitala.

Tuż przed 16-tą do Centrali TOPR dotarła informacja, że w rejonie Zielonego Stawu turystka mocno  zraniła nogę rakiem.  Z pomocą pospieszył ratownik pełniący dyżur na Hali Gąsienicowej. Po zaopatrzeniu zwiózł ją do Murowańca, dalej skuterem na Brzeziny i stamtąd samochodem do szpitala.

Tuż po 20-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz ze znajomą schodzili z Małołączniaka Kobylarzowym Żlebem. Mgła  i zapadający zmrok spowodowały, że się zagubili. Nie są pewni czy idą dobrze. Są jeszcze powyżej lasu. Nie mogą wgrać aplikacji „Ratunek”. Na dodatek wyładowują im się baterie w telefonach. Proszą o pomoc. Z Centrali na Kondratową wyjechało pojazdami terenowym 9-ciu ratowników, którzy dalej na nartach skitourowych wyruszyli na Małołączniak. Na grani powyżej wejścia do Kobylarzowego Żlebu dostrzeżono skręcające w lewo  do Dol. Litworowej  ślady. Jadąc wzdłuż nich ratownicy przed 1.30 dotarli do  turystów , którzy jak się okazało za wcześnie z grani skręcili  i na szczęście zatrzymali się nad jej  progiem. Tam odnaleźli ich ratownicy. Po ogrzaniu asekurując wyprowadzili ich na szlak, sprowadzili Kobylarzowym Żlebem na Przysłop Miętusi i dalej do Dol. Małej Łąki. Stamtąd samochodem przewieziono turystów do Zakopanego. Ratownicy o 6.40 powrócili na Centralę.  Turyści mogą mówić o spory szczęściu, że nie próbowali dalej schodzić progiem, tylko cierpliwie czekali na ratowników.  A swoją drogą w takich warunkach,  przy ograniczonej widoczności, trzecim stopniu zagrożenia lawinowego, wędrowanie o  tak późnej porze po Czerwonych Wierchach nie mając na dodatek lawinowego ABC wygląda na kuszenie losu.

Niedziela 18.04.

Po godz. 15-tej powiadomiono Centralę TOPR, że z grani pomiędzy Pośrednim Goryczkowym a Goryczkową Czubą, zsunęła się po śniegach  do Świńskiego Kotła turystka. O zdarzeniu powiadomiła jedna z jej znajomych, którzy pozostali na grani. Z Centrali do Świńskiego Kotła skuterem śnieżnym wyjechali ratownicy. Po dotarciu do turystki okazało się,  że mimo 250-300 metrowego zsunięcia się po śniegach nic się jej nie stało. Ratownicy zwieźli turystkę do Kuźnic.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywane są opady śniegu. Dopiero pod koniec tygodnia zza chmur wyjrzy słońce. Wygląda na to, że na majowy weekend nie zabraknie śniegu a kto jeszcze chce „potourować” będzie miał taką szansę.

                                            Adam Marasek  

 

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

www.nfosigw.gov.pl         www.wfos.krakow.pll

Realizujemy zadanie współfinansowane ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

exte end ext