TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

KRONIKA TOPR 31.10.2021

To był słoneczny i ciepły jak na tę porę roku tydzień. Październik chciał w ostatnim tygodniu nadrobić pogodowe zaległości i dać turystom szansę by w ładnej pogodzie i w pięknych późno jesiennych kolorach pochodzić po Tatrach. Takie warunki spowodowały, że w Tatrach pojawiło się wielu turystów. Niestety nie dla  wszystkich wycieczki okazały się szczęśliwe. Doszło do kolejnego wypadku śmiertelnego. Ratownicy nie próżnowali.

Wtorek 26.10.

Po godz. 16.20 za pośrednictwem CPR do TOPR zadzwonił mężczyzna znajdujący się na wierzchołku Nosala informując, że jest pod wpływem środków psychotropowych i zamierza popełnić samobójstwo. Powiadomiono o tym policję. Z Centrali pojazdem terenowym Traxter w kierunku Nosalowej Przeł. wyjechało 2 ratowników , którzy  przed 16.40  razem z policją dotarli na miejsce.  Zdążono na czas. Po krótkiej rozmowie sprowadzono 27-letnieg  turystę do Kuźnic, gdzie przekazano go załodze karetki pogotowia.

Środa 27.10.

O godz. 20-tej do Centrali TOPR zadzwonił turysta znajdujący się w schronisku w 5-ciu Stawach informując, że o 12.30 wraz z dwoma kolegami wyszli z Wodogrzmotów do Stawów, gdzie mieli zarezerwowany nocleg. Ponieważ koledzy szli wolniej, zgłaszający poszedł sam szybciej. Do tej pory koledzy nie dotarli do schroniska. Ponadto przekazał, że inni turyści podchodzący do Stawów wzdłuż Siklawy widzieli dwóch turystów, którzy podchodzili powoli do góry, być może są to jego koledzy.  Sprawdzono schroniska w Roztoce i M. Oku. Tam nie dotarli poszukiwani.  Próby dodzwonienia do turystów nie powiodły się. Wobec tego po 23.30 z Centrali na poszukiwania wyruszyło 4 ratowników zabierając ze sobą drona. Rozpoczęto loty poszukiwawcze od dolnej stacji wyciągu towarowego.   O godz. 1.35 przez kamerę umieszczoną w dronie, wypatrzono w rejonie Siklawy dwie osoby. Tam udali się ratownicy, którzy o 2-giej dotarli do poszukiwanych turystów, których po 3-ciej doprowadzono do schroniska.

Środa 28.10.

Po godz. 9-tej z Hali Gąsienicowej przewieziono do szpitala turystę, który doznał kontuzji stawu kolanowego.

Przed godz. 18-tą z Morskiego Oka na Palenicę zwieziono 3-letnie dziecko wraz z rodzicami, które miało  gorączkę i silne osłabienie. Z parkingu rodzice mieli zawieźć swoim samochodem dziecko do szpitala.

Czwartek 29.10.

Po godz. 18.20 do TOPR zadzwoniła turystka schodząca z Rysów informując, że jest poniżej Buli pod Rysami. Doznała urazu nogi, ma problemy z zejściem. Z M. Oka w kierunku turystki wyruszył pełniący tam dyżur ratownik, który po 19.30 dotarł do turystki. Po udzieleniu I pomocy o 21.20 sprowadził ją do schroniska.

Piątek 30.10.

Po godz. 12-tej z Murowańca przetransportowano do szpitala turystę skarżącego się na silne dolegliwości kardiologiczne.

Przed godz. 13.45 do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z żoną podchodził z Hali Gąsienicowej na Zawrat.  Na pierwszych łańcuchach żona dostała blokady psychomotorycznej. Nie jest w stanie dalej się ruszyć. Potrzebna pomoc. Z Centrali na Halę Gąsienicową wyjechało 2 ratowników, którzy o 15.50 dotarli do turystki. Po ogrzaniu, asekurując sprowadzili ją do Murowańca i dalej samochodem zwieźli do Zakopanego.

O godz. 16.24 do TOPR zadzwonił turysta informując, ze jego kolega przesadził z alkoholem i leży na szlaku z Iwaniackiej Przeł. na Ornak. Nie ma z nim kontaktu. Wystartował śmigłowiec. Ze względu na silny wiatr ratownicy nie można było wykonać desantu z zawisu śmigłowca. Śmigłowiec poleciał w rejon grani, gdzie przyziemił śmigłowiec. Stamtąd ratownicy pieszo udali się do znajdującego się poniżej „turysty”, gdzie dotarli  po godz. 17.40. Mężczyznę udało się obudzić. Asekurując rozpoczęli sprowadzanie. Ponieważ szło to powoli, z Centrali do pomocy w sprowadzeniu wyjechało  na Ornak 5-ciu ratowników, którzy przed 19-tą dotarli do kolegów sprowadzających mężczyznę. Przed 19.30  doprowadzili go do schroniska. Tam od jego kolegów dowiedzieli się, że nie ma jeszcze jednego kolegi, który mniej pijany postanowił sam iść dalej na grań Ornaków, nie zważając na prośby kolegów by zawrócił.  Próby dodzwonienia do niego nie powiodły się. Po 21-szej przekazał on wiadomość kolegom, że cały i zdrowy dociera do schroniska na Chochołowskiej.

Po godz. 17-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przewieziono turystkę, która doznała urazu nogi.

W czasie tych działań do Dyżurnego w M. Oku przyszedł turysta informując, że będąc w rejonie Żabiego Mnicha znalazł czarny plecak. W pobliżu nie ma jego właściciela. W plecaku nie ma dokumentów więc nie wie do kogo należy plecak.   Przed godz. 19-tą z Centrali do M. Oka wyjechała 6-cio osobowa grupa ratowników celem poszukiwań w rejonie Żabiego Mnicha. Przed 22-gą ratownicy odnaleźli plecak a w nim dokumenty poszukiwanego. Ustalono, że mężczyzna spal  z 29/30.10 w starym schronisku w M. Oku. O zdarzeniu powiadomiono policję oraz poproszono ratowników HZS o sprawdzenie Dol. Żabich Stawów Białczańskich, czy tam nie zszedł lub nie spadł turysta. Nie natrafiono na żaden ślad poszukiwanego. Ze względu na silny wiatr i noc ratownicy zeszli do M. Oka. Nocna poszukiwania ratowników HZS prowadzone w Dol. Żabich Stawów Białczańskich nie przyniosły rezultatu.

Sobota 30.10.

O godz. 5.45 do M. Oka wyjechało 2 ratowników- operatorów drona, którzy z  M. Oka przeszukali dronem rejon Żabiego Mnicha i teren od grani w kierunku Czarnego Stawu.

O godz. 6.48 telefon od turysty znajdującego się w rejonie Szpiglasowej Przeł. że widział jak ze Szpiglasowego W. spadł turysta. Jest nieprzytomny, ma uraz głowy. Po godz. 7-mej wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu miejsca zdarzenia desantowali się ratownicy, którzy przystąpili do udzielania zaawansowanej I pomocy. Po włożeniu do noszy poszkodowany wraz z towarzyszącym ratownikiem został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala w N. Targu.

Po zakończeniu tych działań śmigłowiec poleciał w rejon Żabiego Mnicha na poszukiwanie z powietrza. Ponieważ śmigłowiec słowacki jest na przeglądzie HZS poprosił by  nasz śmigłowiec sprawdził Dol. Żabich Stawów Białczańskich. O godz. 11-tej z jego pokładu dostrzeżono leżącą postać ubraną na ciemno około 150-200 m poniżej Białczańskei Przeł. Wyżniej. Powiadomiono HZS i policję. Śmigłowiec powrócił do bazy. Przed godz. 12-tą HZS poprosił o przylot naszego śmigłowca i przetransportowanie zwłok na Białowodzką Polanę. Po godz.12-tej wystartował śmigłowiec, którym przetransportowano zwłoki. Najprawdopodobniej przyczyną wypadku było poślizgnięcie na zalodzonych skałach, trawach i w konsekwencji  upadek z wysokości. Ponieważ w tym czasie w Tatrach wiał z dużą siłą wiatr, nie da się wykluczyć, że wiatr  zwiał z grani znajdującego się tam turystę.

Po godz. 18.10   do TOPR zadzwonił turysta schodzący z Rysów informując, że w okolicy Kamienia spotkał turystkę, która doznała urazu nogi. Z M. Oka w kierunku turystki wyruszył   pełniący tam dyżur ratownik a z Centrali celem przetransportowania turystki do M. Oka wyjechała 9-cio osobowa ekipa ratowników. Po dotarciu na miejsce zaopatrzono poszkodowaną. Po włożeniu do noszy po godz. 20.40 rozpoczęto transport turystki do M. Oka. Stamtąd  samochodem przetransportowano  poszkodowaną Palenicę Białczańską, skąd własnym transportem miała udać się do szpitala.

W czasie tych działań do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest w Siwarowym Żlebie, Ma problemy z zejściem.  Na Wodogrzmoty wyjechało 2 ratowników, którzy wykorzystując drona namierzyli miejsce, w którym znajdował się turysta. Po północy turystę sprowadzono na Wodogrzmoty.

Tradycyjnie przed Świętem Zmarłych,  ratownicy roznosili na groby zmarłych ratowników gałązki kosodrzewiny jako symbol pamięci o Nich. Niestety z każdym rokiem przybywa kolegów , którzy poszli za „Niebieską Grań”. W minionym roku odeszli od nas:

Michał Gajewski, Wojciech Nietyksza, Antoni Marmol, Jerzy Kaufhold.                                

Cześć Ich pamięci.

Na najbliższy tydzień w Tatrach przewidywana jest zmienna pogoda. Najpierw ma być słonecznie i w miarę ciepło. Od wtorku ochłodzenie, opad deszczu i deszczu ze śniegiem. Okresowo zza chmur wyjrzy słońce, ale wysokich dodatnich temperatur nie będzie. Wyżej położone szlaki mogą pokryć się lodem. Przed wyruszeniem na tatrzańskie szlaki należy zapoznać się z aktualną prognozą pogody i warunkami panującymi na szlakach.

                                                   Adam Marasek

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

www.nfosigw.gov.pl         www.wfos.krakow.pll

Realizujemy zadanie współfinansowane ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

exte end ext