TOPR realizuje zadania ratownictwa górskiego dzięki środkom finansowym MSWiA

 

24 ROCZNICA TRAGICZNEGO WYPADKU ŚMIGŁOWCA TOPR

W dniu 11 sierpnia 1994 roku o godz. 13.17 miało miejsce najtragiczniejsze zdarzenie w historii polskiego ratownictwa górskiego. W czasie pełnienia czynności ratowniczych w katastrofie śmigłowca ratowniczego Sokół w Dolinie Olczyskiej śmierć ponieśli ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego: Janusz Kubica i Stanisław Mateja oraz ratownicy - piloci: Bogusław Arendarczyk i Janusz Rybicki.

11 SIERPNIA 2018 ROKU O GODZ.18.00 W KAPLICY SIÓSTR URSZULANEK NA BORACH W ZAKOPANEM (ul. Jaszczurówka 2) ZOSTANIE ODPRAWIONA MSZA Św. W INTENCJI ZMARŁYCH RATOWNIKÓW I PILOTÓW

Czytaj więcej: 24 ROCZNICA TRAGICZNEGO WYPADKU ŚMIGŁOWCA TOPR

KRONIKA TOPR 05.08.2018

Aleśmy się wygrzali w minionym tygodniu. W Tatrach temperatury były co najmniej południowoeuropejskie. Ale i tak nie ma co narzekać. Ci co pozostali w miastach to dopiero mieli saunę. Taka temperatura sprzyjała odwodnieniom, zmęczeniu i dekoncentracji. Podczas tatrzańskich wędrówek turyści doznawali kontuzji stawów, złamania kończyn i problemów kardiologicznych. Ratownicy mieli sporo pracy.

Wtorek 31.07.

Po godz. 13-tej z 5-ciu Stawów przetransportowano śmigłowcem do szpitala 1,5 roczne dziecko wraz opiekunami, które doznało poważnego urazu palca

Po godz. 19-tej ze szlaku pomiędzy Przeł. w Grzybowcu a Dol. Strążyską przetransportowano do szpitala turystkę, która doznała urazu stawu skokowego.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 05.08.2018

KRONIKA TOPR 29.07.2018

Koniec wyjątkowo deszczowego lipca. Na Podhalu tłumy turystów. Również na tatrzańskich szlakach tłok, chociaż prognozy nie zachęcały do długich wycieczek. Prawie codzienne opady deszczu i towarzyszące im burze, w minionym tygodniu nie ułatwiały turystom  bezpiecznego wędrowania. Ratownicy po kilka razy dzienne interweniowali, przy likwidacji  na szczęście w niegroźnych w skutkach wypadków.

Poniedziałek 23.07.

Po godz. 15-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że w drodze z Murowańca na Karczmisko doznał urazu stawu skokowego. Z pomocą pospieszył ratownik pełniący dyżur na Hali Gąsienicowej. Po udzieleniu I pomocy doprowadził go do Murowańca, stamtąd samochodem zwiózł w rejon Psiej Trawki.  Z Centrali do miejsca gdzie dało się dojechać od dołu samochodem (powyżej II mostka, dalej ze względu na zerwanie drogi nie dało się dojechać) pojechał drugi samochód terenowy. Kontuzjowany turysta został doprowadzony do oczekującego poniżej samochodu i przetransportowany do szpitala.

W czasie tych działań do TOPR zadzwonił z Kalatówek turysta informując, że  jego 11-letni syn upadając doznał rany ciętej kolana. Z pomocą pospieszyli ratownicy z Centrali. O 15.50 dotarli na miejsce, zaopatrzyli rannego. Jego rodzice odmówili transportu do szpitala.

Wtorek 24.07.

O godz. 12.34 do TOPR zadzwoniła turystka informując, że w Dol. Białego przy Wodospadzie znajduje się 62-letni turysta, który doznał duszności, drętwienia kończyn i są trudności ze skomunikowanie się z nim. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu turysty . Po udzieleniu I pomocy turysta został włożony do noszy francuskich i wraz z towarzyszącym mu ratownikiem wciągnięty windą na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala. W drugim locie na pokład zabrano żonę turysty i drugiego ratownika wraz ze sprzętem używanym w akcji ratunkowej.

W czasie tych działań  do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz z żoną są w Dol. Jaworzynki. Przed chwilą turystka z niewiadomych przyczyn, doznała bardzo silnego bólu. Nie zejdzie o własnych siłach. Potrzebna pomoc. Do Jaworzynki wyjechało dwóch ratowników. Po udzieleniu I pomocy turystkę przetransportowano do szpitala.

O godz. 13.55 powiadomiono TOPR, że podczas zejścia z Przeł. pod Kopą Kondracką na Kondratową w wyniku poślizgnięcia i upadku, turysta doznał bolesnego urazu stawu skokowego. Został on śmigłowcem przetransportowany do szpitala.

Po godz. 16-tej spod wylotu Dol. Białego przetransportowano samochodem TOPR do szpitala turystkę z urazem stawu skokowego.

O godz. 20.34 powiadomiono TOPR, że na szlaku z Kasprowego w kierunku Myślenickich Turni,  około 500 m powyżej pośredniej stacji kolejki znajduje się mocno osłabiony 75-letni  turysta. Nie zejdzie do Kuźnic o własnych siłach. Z pomocą z Centrali wyjechało dwóch ratowników. którzy o 21.18 dotarli do turysty. Po udzieleniu I pomocy turystę zwieziono do Zakopanego.

Środa 25.07.

Po godz. 16-tej, z drogi na Kalatówki przetransportowano do szpitala 15-letnią turystkę, która upadając mocno zraniła kolano.

Po godz. 18-tej Grupa Podhalańska GOPR poprosiła o przylot śmigłowca i pomoc z powietrza w poszukiwaniach prowadzonych na terenie Pienin. Po godz. 19-tej śmigłowiec powrócił do bazy.

Czwartek 26.07.

O godz. 11.26 do TOPR zadzwonił turysta- świadek zdarzenia, że po południowej stronie powyżej Czarnego Stawu Gąsienicowego będąca na szlaku turysta poślizgnęła się i spadła około 3 m do przepływającego poniżej potoku. W wyniku upadku doznała urazu głowy, ręki i nogi. Nie jest w stanie samodzielnie się poruszać. Z Murowańca w tamten rejon wyruszył pełniący tam dyżur ratownik. Z bazy wystartował śmigłowiec. Ze względu na załamanie pogody i ograniczoną przez chmury widoczność nie mógł dolecieć w rejon wypadku i zawrócił do Zakopanego. Spod Centrali zabrał 5-cią osobową ekipę ratowników z zadaniem dolotu jak się da najbliżej miejsca zdarzenia. Ponieważ nastąpiła chwilowa poprawa pogody, śmigłowiec poleciał w rejon wypadku. Tam z jego pokładu desantowało się dwóch ratowników. Po udzieleniu I pomocy turystkę włożono do noszy francuskich, windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano do szpitala.

O godz. 20.20 powiadomiono Centralę TOPR, że podczas zejścia stokiem Stacji Narciarskiej Harenda, turystka upadła doznając urazu stawu skokowego. Z Centrali z pomocą pospieszyła 3- osobowa ekipa ratowników. Po udzieleniu I pomocy , turystkę przetransportowano do szpitala.

Piątek 27.07.

Po godz. 12-tej ze szlaku pomiędzy Przysłopem Miętusim a Małą łąką przetransportowano do szpitala turystkę z urazem stawu skokowego.

Sobota 28.07.

Po godz. 10-tej z Dol. Strążyskiej do szpitala przewieziono 10-cio letnią dziewczynkę z objawami silnego zatrucia pokarmowego.

Przed godz. 14-tą z drogi na Kalatówki przetransportowano do szpitala 80-cio letniego turystę, który w wyniku upadku doznał urazu barku.

Po godz. 15-tej z Morskiego Oka na Palenicę B. przetransportowano turystę, który upadając doznał rany głowy, wymagającej szycia. Tam przekazano turystę załodze karetki pogotowia.

Niedziela 29.07.

Po godz. 15-tej z Kondratowej do szpitala przetransportowano turystę, który w wyniku poślizgnięcia i upadku doznał rany głowy wymagającej szycia.

Na najbliższy tydzień, prawie każdego dnia, przewidywane są opady i burze. Ma do nich dochodzić w godzinach popołudniowych. Dlatego radzimy by na wycieczki w Tatry wychodzić wcześnie rano, tak by przed nadejściem burzy powrócić do miejsca zamieszkania lub przynajmniej dotrzeć do najbliższego schroniska. Po opadach jest ślisko, należy po szlakach poruszać się ostrożnie tak, by nie doprowadzić do upadku i kontuzji. Ponieważ pogoda zmienia się dynamicznie, każdorazowo przed wyjściem w góry należy sprawdzić aktualną prognozę pogody.

                                      Adam Marasek

KRONIKA TOPR 22.07.2018

To co się działo w minionym tygodniu w Tatrach i na Podhalu to katastrofa, spowodowana intensywnymi opadami deszczu. Wszystko zaczęło się w poniedziałek, a apogeum opadów to środa i czwartek. Wtedy dobowa wielkość opadów w rejonie Hali Gąsienicowej wyniosła 208 mm a przez 4 dni opad wyniósł nieco ponad 400 mm, czyli 400 l wody na m2.  Pozrywane mosty, wymyte szlaki, zerwane drogi dojazdowe do schroniska na Gąsienicowej, 5-Stawów odcięte od świata. Turyści przebywający w schroniskach mieli spore problemy z bezpiecznym powrotem po zakończeniu intensywnych opadów. TPN  zamknął wiele szlaków. Nie lepiej było na Podhalu. Niewiele brakowało by woda zabrała prowizoryczny most w Białym Dunajcu. Przez pewien czas zakopianka była zAmknięta. Mimo opadów deszczu, turyści wyruszali na wycieczki. Doszło do wypadków. Ratownicy mieli sporo pracy.

Czytaj więcej: KRONIKA TOPR 22.07.2018

Fundacja TOPR

  

Aplkacja Ratunek

 

www.bezpieczniewgory.pl

exte end ext